
Przekąski
Śledzie pod pierzynką z buraczkami


Śledzie po kaszubsku z rodzynkami to pyszna propozycja na wigilijny stół i świąteczne spotkania z rodziną. Delikatnie słone filety doskonale komponują się ze słodyczą rodzynek, suszonych śliwek i miodu, a pomidorowa marynata z cebulą nadaje im wyrazistego smaku.




Filet śledziowy solony | 400 gramów |
Rodzynka sułtanka | 1 garść |
Śliwka suszona | 5 sztuk |
Olej | 125 mililitrów |
Cebula | 2 sztuki |
Miód płynny | 2 łyżki |
Koncentrat pomidorowy | 3 łyżki |
Sok z cytryny | 1 łyżka |
Liść laurowy | 1 sztuka |
Ziele angielskie | 3 sztuki |
Białko | 8,2 g |
Tłuszcze | 21,5 g |
Węglowodany | 11,6 g |
Podane wartości są szacunkowe
Solone filety śledziowe przełóż do miski i zalej zimną wodą. Odstaw na około 1-2 godziny, w zależności od stopnia ich zasolenia. W razie potrzeby wymień wodę na świeżą.
Rodzynki przełóż do niewielkiej miseczki, zalej wrzątkiem i pozostaw na kilka minut, aby zmiękły. Następnie dokładnie je odsącz.
Suszone śliwki pokrój w niewielką kostkę.
Wymoczone śledzie wyjmij z wody i dokładnie osusz ręcznikiem papierowym.
Filety pokrój i przełóż do miski.
Cebule obierz i pokrój w cienkie piórka lub drobną kostkę. Na patelni rozgrzej olej, dodaj cebulę i smaż na niewielkim ogniu przez kilka minut, aż stanie się miękka i szklista. Następnie dodaj koncentrat pomidorowy, płynny miód, liść laurowy oraz ziele angielskie. Dokładnie wymieszaj i podgrzewaj przez około 3 minuty, aby składniki połączyły się w aromatyczną marynatę.
Zdejmij patelnię z ognia i pozostaw do całkowitego wystudzenia. Do zimnej marynaty wlej sok z cytryny, dodaj śliwki, rodzynki i ponownie wymieszaj.
Przygotowaną cebulę wraz z pomidorowym sosem przełóż na śledzie. Naczynie szczelnie przykryj i wstaw do lodówki na minimum 12 godzin, a najlepiej na całą dobę.
Przed podaniem wyjmij śledzie po kaszubsku z rodzynkami, przełóż na półmisek i udekoruj cebulą, rodzynkami oraz śliwkami z marynaty.
Śledzie po kaszubsku, otwiera się w nowym oknie z rodzynkami to słodko-kwaśna wersja świątecznych śledzi, w której słona ryba łączy się z pomidorową marynatą, cebulą i suszonymi owocami. Rodzynki oraz śliwki dodają naturalnej słodyczy. Całość równoważy sok z cytryny, dzięki któremu danie nie jest mdłe ani przesadnie słodkie.
Najważniejsze jest odpowiednie wymoczenie śledzi oraz pozostawienie ich w marynacie przez minimum 12 godzin. Najlepiej smakują po całej dobie w lodówce, kiedy pomidorowy sos, cebula, miód i bakalie zdążą dobrze połączyć się ze smakiem ryby.
Kaszubska zalewa do śledzi wyróżnia się przede wszystkim połączeniem słodkich, kwaśnych i pomidorowych nut. Jej bazę tworzą podsmażona cebula, olej oraz koncentrat pomidorowy. Do tego dochodzi miód, który łagodzi kwasowość i dobrze komponuje się zarówno ze śledziami, jak i suszonymi owocami.
Ważne są również przyprawy. Liść laurowy i ziele angielskie nadają zalewie charakterystyczny korzenny aromat, natomiast sok z cytryny wprowadzany już po wystudzeniu sosu dodaje świeżości i przełamuje słodycz miodu oraz rodzynek.
Zalewa powinna być wyrazista, ale dobrze zbalansowana. Nie może być ani bardzo słodka, ani mocno kwaśna. Przed połączeniem ze śledziami musi też całkowicie wystygnąć.
Rodzynki dobrze komponują się ze śledziami, otwiera się w nowym oknie, ponieważ ich naturalna słodycz równoważy słony i intensywny smak ryby. Dzięki temu danie staje się bardziej złożone i nie jest tak jednolicie wytrawne.
Po namoczeniu rodzynki stają się miękkie i soczyste, więc lepiej łączą się z delikatną strukturą śledzia. Wchłaniają też część aromatu marynaty, dzięki czemu nie smakują jak przypadkowy dodatek.
Śledzie po kaszubsku powinny marynować się w lodówce przez minimum 12 godzin, ale najlepiej zostawić je na całą dobę. W tym czasie filety przechodzą smakiem cebuli, pomidorowej zalewy, miodu i przypraw, a bakalie miękną i łączą się z pozostałymi składnikami.
Przed włożeniem śledzi do lodówki upewnij się, że marynata jest całkowicie zimna. Ciepły sos może pogorszyć strukturę ryby i sprawić, że filety staną się zbyt miękkie.
Po 24 godzinach śledzie zwykle smakują najlepiej, ale możesz przechowywać je w lodówce jeszcze przez kilka dni.
Śledzie, otwiera się w nowym oknie po kaszubsku najlepiej przechowywać w szczelnie zamkniętym szklanym pojemniku albo słoiku w lodówce. Filety powinny być dobrze przykryte zalewą z cebulą, rodzynkami i śliwkami, dzięki czemu nie będą obsychać i równomiernie przejdą smakiem marynaty.
Najlepiej zjeść je w ciągu 3-4 dni od przygotowania. Z czasem śledzie stają się coraz bardziej miękkie, a smak marynaty intensywniejszy, dlatego nie warto trzymać ich zbyt długo.