
Dania główne
Paella z owocami morza


Krewetki z czosnkiem to szybkie danie, które przygotujesz w kilka minut, a smakuje jak z dobrej restauracji. Delikatne, soczyste krewetki w aromatycznym maśle czosnkowym z odrobiną cytryny i natki pietruszki sprawdzą się jako przystawka lub lekki obiad. Takie krewetki możesz znać z hiszpańskich restauracji, bo są bardzo popularne w barach tapas. Ja robię je zawsze jako przystawkę na romantyczną kolację, nie tylko w Walentynki.




Krewetka tygrysia | 400 gramów |
Czosnek | 5 ząbków |
Papryczka chili | 1 sztuka |
Oliwa z oliwek | 3 łyżki |
Masło | 40 gramów |
Wino białe wytrawne | 80 mililitrów |
Sok z cytryny | 2 łyżki |
Natka pietruszki | 3 łyżki |
Sól | 1 szczypta |
Pieprz | 1 szczypta |
Białko | 15,2 g |
Tłuszcze | 13,4 g |
Węglowodany | 2,2 g |
Podane wartości są szacunkowe
Krewetki rozmroź, a następnie dokładnie osusz ręcznikiem papierowym i oprósz solą i pieprzem.
Czosnek obierz i pokrój w cienkie plasterki, z papryczki chili usuń nasiona i pokrój ją w drobną kosteczkę.
Na dużej patelni rozgrzej oliwę z połową masła, dodaj czosnek i chili i smaż przez 30-60 sekund, aż zaczną pachnieć, uważając, aby czosnek się nie przypalił.
Wrzuć krewetki i smaż je 1-2 minuty z każdej strony, aż zmienią kolor na różowy.
Wlej wino i gotuj przez 1-2 minuty, aż odparuje mniej więcej o połowę.
Dodaj pozostałe masło, sok z cytryny i natkę pietruszki i mieszaj, aż sos lekko zgęstnieje. Dopraw krewetki z czosnkiem do smaku solą i pieprzem.
Podawaj krewetki z czosnkiem od razu, razem z sosem, najlepiej z chrupiącą bagietką do maczania albo z makaronem lub ryżem.
Krewetki z czosnkiem kojarzą się z wieczorem w dobrej restauracji i rachunkiem, który trochę boli. Tymczasem to jedno z najprostszych dań, jakie możesz postawić na stole. Wystarczy jedna patelnia, kilka składników i kilka minut przy kuchence. Ja robię je zawsze na romantyczną kolację, ale nie czekam z tym na Walentynki. Sprawdzają się też jako lekki obiad, gdy masz ochotę na coś wyjątkowego i nie chcesz spędzać w kuchni pół dnia. Podane na małym talerzu, z cząstką cytryny, od razu wyglądają odświętnie.
W Hiszpanii to klasyk. Gambas al ajillo znajdziesz w nadmorskich miasteczkach i w dużych miastach, w niemal każdym barze z tapas. Podaje się je skwierczące, w glinianej miseczce zwanej cazuelą, która długo trzyma ciepło. W oryginale liczy się oliwa, czosnek i papryczka chili. Krewetki czasem trafiają na stół w pancerzach. Wtedy obiera się je przy stole palcami, a resztki oliwy zbiera chlebem. Ten sam pomysł wykorzystuję w moim przepisie, tylko w wersji, którą łatwo zrobić w domowej kuchni.
W hiszpańskiej kuchni zwykle krewetki przyrządza się na oliwie i chili, bez masła i wina. Krewetki na maśle z czosnkiem, które robi się je w wielu polskich domach i restauracjach, mają łagodniejszy charakter. Masło zmienia smak i sprawia, że sos lekko oblepia krewetki. Wino i cytryna dodają świeżej kwasowości, dlatego całość jest lżejsza, niż sugeruje ilość tłuszczu. Starałam się połączyć hiszpański charakter i polskim zamiłowaniem do masła i moim zdaniem to się sprawdza. Oczywiście, jeśli wolisz zamień masło na większą ilość oliwy.
W przepisie używam krewetek już obranych, bo oszczędza to sporo czasu. Jeśli jednak trafisz na krewetki w pancerzach, nie ma powodu, by rezygnować z gotowania. Zdejmij pancerz razem z nóżkami, a głowę odkręć. Ogonek możesz zostawić, wygląda efektownie, albo zdjąć, jeśli wolisz jeść widelcem. Potem nożem lub małymi nożyczkami nacinasz krewetkę wzdłuż grzbietu. Zobaczysz ciemną nitkę, to jelito. Podważ ją czubkiem noża, wyciągnij i opłucz krewetkę. Kupując krewetki w pancerzach, bierz trochę więcej, bo pancerz i głowa sporo ważą. Obrane krewetki mrożone często mają jelito już usunięte, ale zdarza się, że któraś je zachowa. Warto przejrzeć je szybko, zanim wrzucisz je na patelnię.
Krewetka jest gotowa szybciej, niż się wydaje. Jej delikatne mięso pod wpływem ciepła ściąga się i wypycha wodę. Im dłużej trwa smażenie, tym bardziej twardnieje. Dlatego przegrzana krewetka jest sucha i gumowata, nawet jeśli sos jest świetny. Najłatwiej ocenić to po kształcie. Dobrze zrobiona krewetka układa się w literę C, lekko otwartą. Gdy zwija się w ciasne O, była na ogniu za długo.
Duże krewetki łatwiej upilnować, bo dłużej dochodzą do środka. Przy drobnych liczą się sekundy, więc nie odchodź od patelni. Przepis zakłada krewetki surowe. Gotowane, z paczki, są już po obróbce cieplnej i kolejna porcja ciepła szybko zamieni je w gumę. Jeśli takie masz, wrzuć je na sam koniec, tylko aby się podgrzały.
Sos z tego dania to połowa przyjemności, więc pieczywo jest tu pełnoprawnym składnikiem, a nie dodatkiem. Zanim usiądziesz do stołu, włóż bagietkę albo ciabattę na kilka minut do gorącego piekarnika. Przełamuję pieczywo na kawałki i zanurzam je w patelni. Do tego kieliszek białego, wytrawnego wina, najlepiej tego samego, które trafiło do sosu. Jeśli planujesz z krewetek zrobić pełny obiad, sprawdzą się też makaron albo ryż. Wtedy porcja starczy dla większej liczby osób.
Najlepiej smakują od razu po zdjęciu z ognia. Czasem jednak coś zostaje i nie ma sensu tego wyrzucać. Włóż resztki do szczelnego pojemnika, wstaw do lodówki i zjedz najpóźniej następnego dnia. Odgrzewaj krótko i delikatnie, na patelni, na małym ogniu, z kilkoma kroplami wody lub oliwy. Wystarczy, że krewetki się podgrzeją, nie muszą się smażyć od nowa. Unikaj mikrofalówki, bo w niej łatwo o gumową teksturę. Nie odgrzewaj ich dwa razy. Jeśli nie masz pewności, jak długo stały, lepiej zrezygnować.
Zimne krewetki z czosnkiem mają inny charakter niż świeże. Masło po schłodzeniu tężeje, więc sos robi się gęstszy, prawie jak aromatyczna pasta. Wyjmij je z lodówki z wyprzedzeniem, żeby tłuszcz zdążył zmięknąć. Najlepiej smakują w sałatce z rukolą, z odrobiną świeżej cytryny. Dobrze wyglądają też na grzance albo na kanapce z pomidorem. To prosty sposób, żeby drugi raz zjeść coś równie dobrego, bez ryzyka, że krewetki wyschną na patelni.