
Desery
Muffinki z dynią


Babeczki halloweenowe to wilgotne, intensywnie czekoladowe babeczki z puszystym kremem mascarpone i czekoladowymi pajęczynami, które świetnie pasują na imprezę halloweenową, albo do wieczornego seansu mrożącego krew w żyłach filmu. Proste w wykonaniu i efektowne, świetnie sprawdzą się na przyjęciu dla dzieci i dorosłych.




Mąka pszenna | 280 gramów |
Kakao | 3 łyżki |
Proszek do pieczenia | 2 łyżeczki |
Soda oczyszczona | 0.5 łyżeczki |
Sól | 1 szczypta |
Cukier | 170 gramów |
Jajko | 2 sztuki |
Mleko | 150 mililitrów |
Olej roślinny | 120 mililitrów |
Czekolada gorzka | 100 gramów |
Serek mascarpone | 250 gramów |
Śmietanka kremówka | 200 mililitrów |
Cukier puder | 3 łyżki |
Barwnik spożywczy pomarańczowy w żelu | 1 sztuka |
Czekolada gorzka | 100 gramów |
Białko | 5,2 g |
Tłuszcze | 24,8 g |
Węglowodany | 35 g |
Podane wartości są szacunkowe
Piekarnik rozgrzej do 180°C, a formę na muffiny wyłóż 12 papilotkami.
W misce wymieszaj mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę i sól.
Czekoladę posiekaj na drobne kawałki.
W drugiej misce roztrzep jajka z cukrem, a następnie dodaj mleko i olej i wymieszaj.
Mokre składniki wlej do suchych i krótko wymieszaj łyżką, tylko do połączenia się składników, a na końcu dodaj posiekaną czekoladę.
Ciasto rozłóż do papilotek, wypełniając je do ok. 3/4 wysokości.
Piecz babeczki halloweenowe przez 20-25 minut, aż wbity w środek patyczek wyjdzie suchy, a następnie ostudź je na kratce.
Dobrze schłodzoną śmietankę ubij z cukrem pudrem na sztywno, dodaj mascarpone i barwnik i krótko zmiksuj, tylko do połączenia składników.
Krem przełóż do worka cukierniczego z szeroką tylką w kształcie gwiazdki i wyciśnij go na wystudzone babeczki.
Przygotuj dekoracyjną pajęczynkę z czekolady. Połam czekoladę na kawałki i rozpuść w kąpieli wodnej (lub w mikrofalówce, krótko impulsami), a następnie lekko przestudź, by nie była zbyt płynna. Przelej czekoladę do rękawa cukierniczego. Na arkuszu papieru do pieczenia rysuj czekoladą pajęczyny.
Wstaw papier z czekoladowymi pajęczynami do lodówki na około 15–20 minut, aż czekolada całkowicie stwardnieje. Delikatnie odklej zastygnięte pajęczynki od papieru i pionowo wbij je w krem na babeczkach tuż przed podaniem.
Babeczki halloweenowe to efektowne muffiny, które świetnie pasują na imprezy z okazji Halloween. Ciasto jest wilgotne i mocno kakaowe, z kawałkami gorzkiej czekolady w środku. Na wierzchu mamy krem z mascarpone kolorze pomarańczowym, z czekoladowymi pajęczynami. Całość prezentuje się adekwatnie do okazji. Co ważne, tutaj smak i wygląd idą w parze. Każda babeczka świetnie wygląda i jeszcze lepiej smakuje.
Halloween ma korzenie w celtyckim święcie, które przypadało 31 października i oznaczało koniec lata. Ludzie przebierali się wtedy, żeby odstraszyć złe duchy. Z czasem święto zmieniło się w zabawę, a jego symbolem stała się wydrążona dynia. W Polsce zyskuje na popularności, zwłaszcza wśród dzieci. Dla nich liczy się przebranie, lampion z dyni i coś słodkiego do zjedzenia. Babeczki są świetne na imprezy z tej okazji. Nie wymagają wiele pracy, wyglądają efektownie i można zjeść je nawet spacerując od domu do domu pytając sąsiadów "cukierek, czy psikus?".
Gorzka czekolada to wytrawny akcent w tym wypieku, więc słodki, krem z mascarpone uzupełnia deser. Dzięki temu babeczki smakują dzieciom i dorosłym. Ciasto na oleju jest miękkie dłużej niż wypiek na maśle, bo olej nie twardnieje po ostygnięciu. Drugi element to krem. Mascarpone ze śmietanką jest lekki i delikatny. Pomarańczowy kolor robi z niego halloweenową ozdobę, choć smak zostaje łagodny, śmietankowy. Oczywiście dodatek barwnika jest opcjonalny, możesz zostawić biały krem. Idealnym halloweenowym wykończeniem jest pajęczyna z gorzkiej czekolady - to świetna dekoracja, ale też chrupiący akcent smakowy.
Pajęczyna z czekolady to tylko jedna z opcji dekoracji babeczek na halloween. Pomarańczowy krem wyciśnij tylką w kształcie gwiazdki ruchem z góry na dół, a powstanie mała dynia. Oczy i uśmiech dorysujesz lukrem w tubie. Jasny krem ułożony w pasy jak bandaże zamienia babeczkę w mumię, której brakuje tylko pary cukrowych oczu. Dla dzieci możesz zostawić kilka babeczek bez dekoracji i postawić obok miseczki z posypkami. Niech ozdobią je same. Idealnie też będzie wybrać papilotki w czarnym, fioletowym albo pomarańczowym kolorze.
Wybór polewy zmienia charakter babeczki. Krem mascarpone ze śmietanką jest najlżejszy i najmniej słodki, ale lubi chłód i nie znosi długiego stania w cieple. Krem maślany jest cięższy i słodszy. Za to lepiej trzyma kształt, więc sprawdzi się, gdy babeczki mają długo stać na stole albo jechać w pudełku. Polewa czekoladowa jest najszybsza w przygotowaniu, wybierz ją, gdy nie masz czasu ani ochoty długo dekorować babeczek. Do tych babeczek najlepiej pasuje mascarpone, bo kontrastuje z gorzką czekoladą w cieście.
Z przepisu wychodzi dwanaście babeczek. Przy większym gronie policz jedną, najwyżej dwie na osobę, bo na stole pojawi się pewnie coś jeszcze, na przykład ciasteczka palce wiedźmy. Podaj je na paterze lub tacy w jednej warstwie. Krem wygląda najlepiej, gdy babeczki się nie dotykają. Dzieciom podaj ciepłe mleko lub kakao, a dorosłym kawę lub herbatę.
Halloweenowe babeczki z kremem mascarpone trzymaj w lodówce, w szczelnym pojemniku, najlepiej w jednej warstwie, żeby krem się nie zgniótł. Zjedz je w ciągu dwóch dni. Ciasto jest najlepsze pierwszego dnia, a krem z czasem traci puszystość. Jeśli chcesz przygotować deser wcześniej, upiecz same babeczki i trzymaj je osobno w pudełku poza lodówką, a krem zrób w dniu podania. Czekoladowe ozdoby schowaj osobno, w suchym i chłodnym miejscu, żeby nie zmiękły od kremu. Odradzam zamrażanie gotowych babeczek z kremem. Śmietankowy krem po rozmrożeniu zwykle się rozwarstwia.
Choć impreza to świetna okazja na podanie babeczek to te sprawdzą się także wieczorem przed telewizorem, gdy włączysz film grozy. Gorzka czekolada i śmietankowy krem to deser, który je się powoli, razem z kawą albo herbatą. Jeśli kilka babeczek Ci zostanie, schowaj je do lodówki i zjedz następnego dnia. Kilka prostych ozdób wystarczy, żeby zwykły wieczór zrobił się trochę upiorny.