
Kolacje
Pasztet z kurczaka


Pasztet z kurczaka jest łagodny i aromatyczny. Można w nim wyczuć wyraźne ziołowe nuty, pieczarki i inne warzywa, które idealnie komponują się z delikatnym mięsem drobiowym. Danie świetnie sprawdzi się nie tylko na świątecznym stole, ale także na co dzień, do domowych kanapek.




Kurczak | 1 sztuka |
Bulion drobiowy | 500 mililitrów |
Wątróbka z kurczaka | 500 gramów |
Pieczarka | 100 gramów |
Marchewka | 2 sztuki |
Korzeń pietruszki | 1 sztuka |
Cebula | 2 sztuki |
Boczek wędzony | 50 gramów |
Jajko | 3 sztuki |
Czosnek | 10 ząbków |
Pietruszka | 6 |
Koperek | 6 |
Olej rzepakowy | 2 łyżki |
Sól | 2 łyżeczki |
Pieprz czarny | 0.5 łyżeczki |
Białko | 11,3 g |
Tłuszcze | 7,6 g |
Węglowodany | 2,8 g |
Podane wartości są szacunkowe
Do dużego garnka włóż kurczaka, marchewkę, pietruszkę i sól. Gotuj całość na małym ogniu przez ok. 1,5 godziny. Wyjmij mięso i warzywa, a bulion odlej do osobnego naczynia. Wszystko ostudź.
Oddziel mięso od kości. Kości wyrzuć.
Wątróbki umyj i podsmaż na oleju, aż będą całkowicie ugotowane. Pozostaw do ostygnięcia.
Cebule, czosnek i pieczarki drobno posiekaj i podsmaż na odrobinie tłuszczu. Pozostaw do ostygnięcia.
Mięso, boczek, wątróbki i warzywa zmiel w maszynce do mięsa o małych oczkach. Przenieś wszystko do miski i wymieszaj.
Dodaj bulion i jajka. Dopraw całość do smaku solą i pieprzem, zgodnie z indywidualnymi preferencjami. Do masy dorzuć też posiekaną natkę pietruszki i koperek.
Masę przełóż do keksówek o wymiarach 35x12 cm wyłożonych papierem do pieczenia. Wstaw je do piekarnika rozgrzanego do 180 st. Celsjusza i piecz przez 60 minut. Wyjmij, ostudź, a następnie włóż pasztet z kurczaka do lodówki.
Pasztet podawaj na zimno, najlepiej z dodatkiem świeżego pieczywa. Resztki przechowuj w szczelnym zamknięciu, w lodówce. Zużyj w ciągu 5 dni.
Pasztet z gotowanego kurczaka kojarzy się z domową kuchnią. Pachnie ziołami, ma gładką konsystencję i łagodny smak. Jeśli nie przepadasz za ciężkimi, tłustymi pasztetami ze sklepu, ta wersja może Cię zaskoczyć. Drób jest delikatniejszy od wieprzowiny, a marchewka, pietruszka i pieczarki dodają mu lekkości. Pokrojony na cienkie plastry, wygląda bardzo efektownie, a przy tym smakuje po domowemu.
Dawniej pasztet był daniem na wystawne stoły. Pieczono go w cieście, a robili go wyspecjalizowani kucharze i cukiernicy. Z czasem zniknęło ciasto i został sam środek: mielone, doprawione mięso upieczone w formie. Taki pasztet trafił do zwykłych domów i na stałe wszedł do polskiej kuchni. Dziś robi się go z tego, co lubi rodzina, więc każdy dom ma swoją wersję.
Każdy ze składników ma wpływ na smak i konsystencję pasztetu. Kurczak stanowi bazę całego dania. Jasną, łagodną, z dużą ilością białka. Wątróbka to mój ulubiony składnik, jest bogata w żelazo, dodaje też kremowości do masy. Jeśli bardzo jej nie lubisz to możesz ją pominąć, moim zdaniem jednak nie warto tego robić. Boczek wnosi odrobinę tłuszczu i delikatnie wędzony aromat. Jest go niewiele, więc nie zdominuje reszty.
Dobra masa jest gładka i kremowa, a przy tym dość luźna. Nie powinna przypominać gęstego farszu, który da się ulepić w kulki. Zbyt zbita masa zrobi się po upieczeniu sucha i ciężka. Luźniejsza da pasztet, który kroi się równo, ale będzie można go też rozsmarować na pieczywie.
Jajka wiążą całość, dlatego plaster się nie kruszy. Dodają też masie lekkości. Sprawdź jej smak przed pieczeniem, bo po upieczeniu niczego już nie poprawisz. Pamiętaj, że po schłodzeniu pasztet będzie smakował nieco łagodniej niż na ciepło.
Ten pasztet ma wyraźny ziołowy charakter. Natka pietruszki i koperek dodają zieleni, a czosnek przełamuje łagodność mięsa. Jest go sporo, ale po upieczeniu traci ostrość i pozostawia przyjemny, aromat.
Pieczarki dodają ziemistej nuty i dobrze łączą się z wątróbką. Marchewka i pietruszka są tu od słodyczy i koloru. Dzięki nim pasztet ma ładny, lekko złocisty przekrój, a nie szary jak niektóre sklepowe. To właśnie warzywa sprawiają, że całość smakuje świeżo.
Najczęściej pojawia się na Wielkanoc. Do białej kiełbasy, jajek i żurku pasuje jako zimna przekąska, którą można przygotować dzień, a nawet dwa dni wcześniej. Sprawdzi się też święta Bożego Narodzenia, na rodzinnych obiadach i przy większych spotkaniach, gdzie na stole stoi dużo zimnych dań.
Taki pasztet z gotowanego kurczaka to dobry pomysł na kanapki do pracy lub szkoły albo na niedzielne śniadanie. Można go też postawić na stole, gdy w weekend wpadają goście. Plastry pięknie się prezentują na półmisku, zwłaszcza w towarzystwie żurawiny lub innej słodko-kwaśnej konfitury.
Pasztet świetnie smakuje z kontrastującymi dodatkami. Zazwyczaj podaje się go z dodatkami wyrazistymi w smaku, kwaśnymi, słodkimi lub ostrymi. Kwaśny ogórek kiszony lub korniszon to klasyka. Kanapka z pasztetem i ogórkiem to jedna z moich ulubionych form podania. Ćwikła z chrzanem pasuje szczególnie na Wielkanoc. Odrobina musztardy, a zwłaszcza dobrej, ostrej, sprawdzi się na świeżym chlebie z ziarnami. Do pasztetu z gotowanego kurczaka pasuje też żurawina albo konfitura z cebuli.
Z pieczywem możesz kombinować. Pasztet smakuje i na jasnej bułce śniadaniowej, i na razowym chlebie, i na grzance. Jeśli nie przepadasz za wyrazistymi smakami to do kanapki dodaj plasterek słodkiej papryki, który doda jej chrupkości, której pasztetowi brakuje.
W porównaniu z pasztetem wieprzowym ten z kurczaka jest lżejszy i bardziej kremowy. Wieprzowy ma mocniejszy smak i więcej tłuszczu, dlatego kojarzy się z cięższymi, zimowymi daniami. Pasztet z królika czy dziczyzny ma wyrazisty aromat i bywa kojarzony z wykwintnymi okazjami. Wegetariańskie pasztety, na przykład z soczewicy, to osobna kategoria, z inną strukturą i innym smakiem.
Kurczak jest tu wyborem bezpiecznym. Smakuje większości domowników, nie przytłacza i daje się łatwo doprawić po swojemu. Jest też dość prosty w przygotowaniu, dlatego nadaje się świetnie na debiut. Jeśli planujesz zrobić pierwszy w życiu pasztet, skorzystaj z tego przepisu, wyjdzie na pewno.