
Śniadania
Racuchy


Sezon na śliwki w pełni i do woli możemy cieszyć się najróżniejszymi pysznościami z dodatkiem tych owoców. Jeśli jednak znudziły ci się klasyczne ciasta ucierane ze śliwkami lub śliwki pod kruszoną, postaw na rustykalną tartę ze śliwkami i budyniem. Trudno o pyszniejszy deser na jesień.




Masło | 100 gramów |
Mąka pszenna | 200 gramów |
Jajka | 1 sztuka |
Cukier | 80 gramów |
Sól | 1 szczypta |
Mąka pszenna | 40 gramów |
Mleko 2% | 250 mililitrów |
Żółtko | 2 sztuki |
Cukier | 80 gramów |
Śliwka węgierka | 500 gramów |
Białko | 3,6 g |
Tłuszcze | 7,7 g |
Węglowodany | 29,7 g |
Podane wartości są szacunkowe
Przygotuj wszystkie składniki na ciasto. Przełóż je na stolnicę lub do dużej miski i energicznie zagnieć.
Zagniecione ciasto uformuj w kulę, owiń folią spożywczą i włóż do zamrażalnika na pół godziny lub do lodówki na godzinę.
Śliwki opłucz, przekrój na pół i usuń pestki. Następnie pokrój je na mniejsze kawałki - mogą być na ćwiartki, w kostkę, możesz także zostawić je w połówkach - masz pełną dowolność.
Przygotuj budyń. Połowę mleka wlej do rondelka i porządnie podgrzej (nie doprowadzaj do wrzenia). Pozostałe mleko wlej do szklanki, dodaj żółtka, cukier i mąkę. Dokładnie wymieszaj.
Mleko z żółtkami i mąką ostrożnie wlej do zagrzanego mleka, cały czas mieszając, by nie powstały grudki. Mieszaj, aż masa będzie gęsta i jednolita. Następnie zdejmij garnek z palnika i odpraw na bok.
Przygotuj formę to tarty o średnicy 32 cm i nasmaruj ją masłem. Następnie rozwałkuj schłodzone ciasto kruche i przełóż je do tarty, wyrównując brzegi.
Tartę nakłuj w kilkunastu miejscach widelcem i włóż do piekarnika nagrzanego do 170 stopni. Piecz przez ok. 15 minut.
Na podpieczoną tartę ostrożnie wyłóż przestygnięty budyń i ułóż równomiernie śliwki. Ponownie włóż do piekarnika nagrzanego do 170 stopni i tym razem piecz przez 20 minut.
Kiedy tarta ostygnie, oprósz ją cukrem pudrem i podawaj.
Jesień chyba jak żadna inna pora roku kojarzy nam się ze słodkościami najróżniejszej maści i nic w tym dziwnego - sezon na jesienne owoce sprzyja powstawaniu pysznych ciast, ciasteczek i rozmaitych słodkości. Jednymi z najcudowniejszych jesiennych owoców są oczywiście śliwki i mamy to szczęście, że odmian tych owoców jest multum i niektóre pojawiają się w polskich sadach już latem. Jednak na najpyszniejsze trzeba poczekać do września i kiedy już stare śliwy zaczną uginać się od węgierek, można zaczynać śliwkowe szaleństwo.
Przepisów na ciasta ze śliwkami jest cała masa i z pewnością wszyscy robimy (albo przynajmniej zajadamy się nimi) klasyczne, łatwe ciasto ucierane ze śliwkami. Tu nie ma praktycznie pracy, wszystko "w rękach" miksera i piekarnika. Nieco większy problem bywa z ciastem drożdżowym ze śliwkami lub sernikiem, ale to wszystko jest do pokonania. Nasz dzisiejszy przepis na tartę śliwkową z budyniem niedoświadczonych kucharzy i kucharki może nieco przestraszyć, ale tu są tylko dwie zasady: dobrze schłodzić ciasto i nie przypalić budyniu. W tym etapie możesz całkowicie pójść na łatwiznę i zrobić gotowy budyń z proszku - w tym przypadku naprawdę nic nie może pójść nie tak.
Trzeba wiedzieć, że śliwka śliwce nierówna i mamy do wyboru tyle odmian, że może zakręcić się w głowie. Jeszcze niedawno mogliśmy raczyć się żółtymi, soczystymi renklodami i niewielkimi mirabelkami, z których kompot i dżemy nie mają sobie równych. Obecnie dojrzewają różowofioletowe opale i brzoskwiniowe jerozolimki (na nie czas niebawem się skończy, warto więc się pospieszyć). Mamy jednak już wszędzie dostępne najpyszniejsze i najbardziej wyczekane śliwki bluefree (nazywane też lokalnie śliwkami podłużnymi lub wielkimi) oraz węgierki. I szczególnie te dwie odmiany śliwek polecam do jesiennych ciast i deserów, w tym prostej śliwkowej tarty z budyniem. Dlaczego? Mają delikatny, ale zwarty miąższ (zupełnie inaczej niż przykładowo renklody, których miąższ przypomina mus). Podczas pieczenia nie rozpadają się, a jedynie uwalniają swoje soki i cudownie wnikają w ciasto.
Tutaj sprawa jest nieco bardziej złożona i zależy od dwóch rzeczy: od tego, czego oczekujesz od owoców i od tego, czy masz do nich swobodny dostęp. Zakładam jednak, że nie każdy ma swój sad z kilkoma śliwami owocującymi jak szalone, więc pozostaje zdać się na łaskę marketów, warzywniaków lub sprzedawców na ryneczku.
Jeśli chcesz mieć pewność, że śliwki są dojrzałe, słodkie i idealne do tarty lub innych ciast, warto ostrożnie wziąć w rękę i ocenić, czy owoce są miękkie. Nie zawsze jednak sprzedawcy zgadzają się na takie kroki, wszak znamy porzekadło "towar macany należy do macanta", więc tutaj musimy zdać się na węch i wzrok. Dojrzałe węgierki mają lekko matową skórkę i pachną dosłownie samą słodyczą - to śliwki o zdecydowanie najsilniejszym aromacie. Jednak żeby mieć pewność co do ich jakości, należy zwrócić uwagę na skórkę przy ogonku. Jeśli wyraźnie się marszczy, śliwka jest bardzo dojrzała, miękka i słodka. Takie owoce będą idealne nie tylko do ciast, lecz także do przetworów - zwłaszcza dżemów i powideł. Jeśli jej skórka jest napięta i lekko błyszcząca, owoce będą twardsze i mniej słodkie. Wówczas polecam je jako dodatek do mięs, chutneyów lub zatopić w zalewie octowej albo przerobić na nalewkę.