
Śniadania
Bułki słonecznikowe


Bułki na kefirze to strzał w dziesiątkę, jeśli uwielbiasz świeże pieczywo do śniadania. Pasują do jajecznicy, past rybnych, wędliny, twarożku, a także do dodatków na słodko, w tym konfitury.




Mąka pszenna | 450 gramów |
Kefir | 300 mililitrów |
Jajko | 1 sztuka |
Drożdże świeże | 15 gramów |
Olej | 30 mililitrów |
Sól | 1 łyżeczka |
Cukier | 1 łyżeczka |
Białko | 7,4 g |
Tłuszcze | 5,4 g |
Węglowodany | 39,3 g |
Podane wartości są szacunkowe
Wyjmij kefir wcześniej z lodówki, aby osiągnął temperaturę pokojową.
Pokrusz drożdże do miseczki. Dodaj cukier i 2-3 łyżki kefiru. Wymieszaj i odstaw na około 10 minut aż drożdże zaczną pracować.
Wsyp mąkę do dużej miski. Dodaj sól, jajko, olej, pozostały kefir oraz przygotowany zaczyn.
Wyrabiaj ciasto przez około 8-10 minut aż stanie się gładkie i elastyczne. Początkowo może lekko kleić się do dłoni, ale to normalne. Przykryj miskę ściereczką i odstaw ciasto do wyrośnięcia na około godzinę. Powinno podwoić objętość.
Przełóż wyrośnięte ciasto na blat i delikatnie je odgazuj. Podziel ciasto na 8-10 równych części. Uformuj okrągłe bułeczki i ułóż je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Przykryj bułki na kefirze i pozostaw jeszcze na około 20 minut do ponownego wyrośnięcia. Piecz w piekarniku nagrzanym do 190°C przez około 20 minut aż staną się złociste.
Wyjmij bułki na kefirze i odstaw na kratkę do lekkiego przestudzenia.
Zapach świeżych bułek z piekarnika działa lepiej niż budzik. Kiedy upieczesz je samodzielnie, całe mieszkanie pachnie jak piekarnia. Bułki na kefirze są bardzo wdzięcznym wypiekiem. Mają miękki środek, cienką złocistą skórkę i delikatnie kwaskowy smak.
Sprawdzą się w każdej sytuacji. Na niedzielne śniadanie, do zupy na obiad, na kolację z pastą i ogórkiem. Najlepsze na świeżo, prosto z piekarnika, ale jeśli coś zostanie, to również na drugi dzień będą świetne.
Kefir od dawna służył w kuchni do zmiękczania ciasta. Miąższ bułek jest dzięki niemu delikatniejszy, bardziej wilgotny i mniej skłonny do szybkiego czerstwienia. Do tego dochodzi lekko mleczny, świeży posmak, który wyraźnie odróżnia takie bułki od tych robionych na samej wodzie.
Sam kefir ma ciekawą historię. Według powszechnie przyjętej wersji pochodzi z rejonu Kaukazu, gdzie przez wieki fermentowano w ten sposób mleko. Do nas dotarł ze wschodu i dziś stoi w lodówce w niemal każdym polskim domu. Pije się go do obiadu, latem dopełnia ukochane danie główne polaków, czyli młode ziemniaki i jajko sadzone. Piekarze i domowi kucharze dość szybko zauważyli, że świetnie nadaje się też do ciasta. Gdy zabraknie kefiru, możesz użyć maślanki, bo ma podobny charakter.
Gdy wpiszesz w wyszukiwarkę bułki na kefirze, trafisz na dwa rodzaje przepisów. Pierwszy to szybkie bułeczki bez drożdży, w których kefir łączy się z sodą lub proszkiem do pieczenia. Drugi to drożdżowe bułki na kefirze, takie jak w tym przepisie.
Wersja bez drożdży jest błyskawiczna i dobra na dzień, w którym nagle zabrakło pieczywa. Daje bułki bardziej zbliżone do kruchego scone'a lub chlebka sodowego. Drożdże potrzebują więcej czasu, ale odwdzięczają się strukturą jak z prawdziwej piekarni. Pieczywo jest elastyczne, ma lekko ciągnący się miąższ i wyraźny zapachem świeżego chleba. Jeśli lubisz właśnie taki efekt, drożdżowa wersja jest dla Ciebie.
Jeśli chcesz, żeby bułki wyszły delikatne, wybierz lżejszą mąkę pszenną. Typy 450 i 500 mają mało otrębów, więc miąższ jest jasny, puszysty i miękki. Mąki o wyższym numerze, na przykład 750 czy razowe, dadzą bardziej zwarty, ciemniejszy środek i wymagają innych proporcji.
Warto też pamiętać, że kefir różni się gęstością w zależności od producenta. Gęstszy sprawi, że ciasto będzie nieco cięższe, a rzadszy zrobi je luźniejszym. Dobrze ukształtowane lekkie ciasto kefirowe na bułki powinno być miękkie w dotyku i elastyczne, bez wrażenia, że to zbita kula. Jeśli po upieczeniu bułki wyjdą nieco cięższe, niż oczekiwałeś, zwykle winna jest właśnie mąka albo rodzaj kefiru.
Wygląd bułek to nie tylko estetyka. Kiedy wszystkie są podobnej wielkości, upieką się w tym samym czasie i będą miały jednakowy kolor. Do tego równe bułeczki wyglądają po prostu apetycznie w koszyczku na stole.
Kształt możesz dobrać do okazji. Okrągłe, gładkie kulki pasują na codzienne śniadanie. Jedno nacięcie ostrym nożem na wierzchu nada im wygląd kajzerek. Przed pieczeniem możesz je lekko spryskać wodą i posypać sezamem, makiem albo płatkami owsianymi. Dla dzieci dobrze sprawdzają się mniejsze, bułeczki, które będą bardziej podzielne.
Bułki na kefirze to neutralna baza, która dobrze znosi dodatki. Na śniadanie pasują do jajecznicy, jajka na miękko albo szakszuki. Z pastą jajeczną z tuńczyka lub makreli, stworzą porządną kolację. Plasterek wędliny, ogórek, rzodkiewka i garść szczypiorku zrobią z nich kanapkę, która nie wymaga żadnego sosu.
Jeśli lubisz urozmaicać, wmieszaj do ciasta suszone pomidory, starty żółty ser albo posiekane zioła. Bułki z serem i czosnkiem niedźwiedzim wiosną smakują wyjątkowo. Takie kefirowe bułki na wytrawnie możesz też podać do zupy zamiast chleba, na przykład do pomidorowej albo krupniku.
Delikatna kwasowość kefiru dobrze współpracuje ze słodyczą. Wystarczy świeża bułka, trochę masła i łyżka ulubionej konfitury. Truskawkowa, wiśniowa, z czarnej porzeczki albo morelowa, każda sprawdzi się inaczej. Dobrze pasuje też miód, a z twarożkiem rozmieszanym z odrobiną cukru i śmietanki powstanie coś na kształt prostego deseru.
Bułeczki na kefirze ze słodkimi dodatkami to dobry pomysł na weekendowe śniadanie z kawą albo kakao. Możesz też zapakować je dzieciom do szkoły, bo po przestudzeniu nadal są miękkie i nie kruszą się nadmiernie.
Kefir pomaga bułkom dłużej zachować świeżość, na drugi dzień zjesz je bez problemu. Trzymaj je w chlebaku, lnianym woreczku albo szczelnie owinięte, żeby nie wyschły.
Jeśli upiekłeś większą porcję, resztę zamroź. Rozmraża się je najlepiej w temperaturze pokojowej. Starsze bułki możesz krótko podgrzać w nagrzanym piekarniku. Po kilku minutach odzyskają chrupiącą skórkę i miękki środek, prawie jak świeże.