
Dania główne
Chinkali


Klasyczne, domowe pierogi ruskie skrywają w sobie delikatny farsz ziemniaczano-serowy i podsmażaną cebulkę. Miękkie ciasto i znakomite wnętrze sprawiają, że trudno poprzestać na jednej porcji.




Ziemniak ugotowany | 500 gramów |
Twaróg półtłusty | 300 gramów |
Cebula | 1 sztuka |
Masło | 1 łyżka |
Sól | 1 szczypta |
Pieprz czarny | 1 szczypta |
Mąka pszenna | 350 gramów |
Olej | 3 łyżki |
Woda gorąca | 250 mililitrów |
Cebula | 1 sztuka |
Masło | 1 łyżka |
Śmietana kwaśna | 1 łyżka |
Białko | 6 g |
Tłuszcze | 5,6 g |
Węglowodany | 22,8 g |
Podane wartości są szacunkowe
Ugotowane ziemniaki przeciśnij przez praskę i pozostaw do ostygnięcia. Połącz je z pokruszonym twarogiem.
Cebulę pokrój w drobną kostkę i podsmaż na maśle na złoty kolor. Dodaj do masy ziemniaczano-serowej.
Dopraw farsz solą i sporą ilością świeżo mielonego pieprzu. Dokładnie wymieszaj.
Z mąki, gorącej wody i oleju zagnieć gładkie, elastyczne ciasto na pierogi ruskie. Owiń folią i odstaw na około 15 minut.
Ciasto podziel na części i uformuj wałeczki. Pokrój je na mniejsze kawałki, a następnie rozwałkuj na cienkie placuszki.
Na środek każdego placuszka nałóż porcję farszu. Złóż ciasto na pół i dokładnie zlep brzegi.
W dużym garnku zagotuj osoloną wodę. Wrzucaj pierogi partiami i delikatnie zamieszaj, aby nie przykleiły się do dna. Gotuj pierogi ruskie około 2 minuty od momentu wypłynięcia na powierzchnię.
Pierogi ruskie są daniem, na którego temat każdy ma swoje zdanie. Moja mama wcale ich nie robiła, ponieważ uważała, że przesadą jest pakować ziemniaki w ciasto pierogowe, jadłam je za to u babci, która przekazała mi swój przepis. Teraz robię je regularnie, a moje dzieci je uwielbiają. Ten przepis to klasyczna wersja: ziemniaki, twaróg, cebula i tyle, bez zbędnych dodatków. To właśnie tradycyjne pierogi ruskie z ziemniakami i twarogiem z przepisu babci w najprostszej, najbardziej uczciwej odsłonie.
Wielu ludzi zakłada, że pierogi ruskie mają coś wspólnego z Rosją, ale to błąd. Nazwa pochodzi od Rusi Czerwonej - historycznej krainy leżącej dziś na południowym zachodzie Ukrainy. To właśnie tam, w ukraińskiej kuchni wiejskiej, powstało nadzienie z ziemniaków i sera, które z czasem trafiło do kuchni polskiej i zadomowiło się na dobre. Dziś trudno wyobrazić sobie polski stół bez tej potrawy, choć jej korzenie sięgają dużo dalej na wschód, niż mogłoby się wydawać.
Klucz do tego jak należy doprawić farsz na pierogi ruskie leży w ilości i jakości przypraw, nie w ich mnogości. Sól trzeba dodawać odważnie. Farsz na bazie ziemniaków i twarogu potrafi wchłonąć jej więcej, niż mogłoby się wydawać, więc warto próbować w trakcie mieszania. Pieprz najlepiej świeżo mielony, i to w ilości większej niż standardowa szczypta, musi być wyczuwalny, bo to on odpowiada za charakter, którego brakuje w mdłych wersjach. Jeśli po wymieszaniu smak wciąż wydaje Ci się płaski, sprawdź, czy nie zabrakło soli. Doprawiając często próbuj - upewnisz się, że trafiłeś w punkt.
Ciasto na pierogi ruskie powinno być elastyczne i cienko rozwałkowane. Wersja na oleju i gorącej wodzie ma swoją przewagę nad ciastem na zimnej wodzie - jest bardziej elastyczna, łatwiej się z nią pracuje, a po ugotowaniu pierogi zachowują delikatność, zamiast robić się gumowate. Gorąca woda częściowo zaparza mąkę, dzięki czemu ciasto mniej się kurczy podczas wałkowania. To rozwiązanie, które z powodzeniem wykorzystuje coraz więcej domowych kucharek i kucharzy.
Cierpliwość odgrywa tu większą rolę niż zdolności manualne. Cienko rozwałkowane ciasto, umiarkowana ilość farszu na każdym kawałku i dokładne sklejenie brzegów - to trzy rzeczy, które przesądzają o tym, czy pieróg przetrwa gotowanie. Jeśli farszu jest za dużo, ciasto się rozejdzie w garnku, a jeśli za mało - pieróg wyjdzie płaski i mniej apetyczny. Warto też pracować partiami, żeby ciasto, które czeka na swoją kolej, nie zdążyło wyschnąć.
Pierogi ruskie lepiej mrozić surowe, ale jeśli masz już ugotowaną porcję, również możesz wsadzić ją do zamrażarki. Pierogi ruskie dobrze znoszą obie metody. Mrożenie na surowo sprawdza się, gdy zależy Ci na jak najdłuższym terminie przechowywania - takie pierogi wytrzymują w zamrażarce nawet kilka miesięcy, choć przed podaniem wymagają dłuższego gotowania. Blanszowanie, czyli krótkie podgotowanie przed zamrożeniem, skraca później czas przygotowania niemal do minimum, ale pierogi trzeba zjeść w ciągu kilku tygodni. Jeśli lepisz pierogi z myślą o szybkim obiedzie w środku tygodnia, blanszowanie będzie wygodniejsze. Jeśli robisz je na zapas na dłużej, lepiej postawić na mrożenie surowych.