
Zupy
Zupa serowa


Rosół od pokoleń zajmuje szczególne miejsce w polskiej kuchni i dla wielu osób jest symbolem domowego obiadu. Najczęściej podaje się go z gotowym makaronem, jednak nic nie dorównuje domowym kluskom lanym. Rosół z kluseczkami - delikatnymi i bardzo łatwymi d przygotowania - przywołuje smak dzieciństwa.




Woda | 1.5 litry |
Tuszka kurczaka z kośćmi | 0.5 sztuki |
Wołowina antrykot | 200 gramów |
Marchew | 2 sztuki |
Pietruszka korzeń | 1 sztuka |
Seler korzeń | 0.25 sztuki |
Por biała część | 0.5 sztuki |
Cebula | 1 sztuka |
Natka pietruszki | 0.5 pęczki |
Liść laurowy | 2 sztuki |
Ziele angielskie | 3 sztuki |
Sól | 1 szczypta |
Pieprz | 1 szczypta |
Jajka | 2 sztuki |
Mąka pszenna | 3 łyżki |
Białko | 5,7 g |
Tłuszcze | 2,9 g |
Węglowodany | 2,3 g |
Podane wartości są szacunkowe
Obierz warzywa korzeniowe (marchewkę, pietruszkę, seler) i pokrój na kawałki. Jeśli to konieczne, zdejmij wierzchnią warstwę z pora i również podziel go na mniejsze kawałki. Opal nad palnikiem przekrojoną na pół i obraną cebulę. Zwiąż nitką gałązki natki pietruszki (odłóż trochę do dekoracji).
Usuń z kurczaka kuper i nadmiar tłuszczu. Umieść tuszkę w dużym garnku wraz z pokrojoną na mniejsze kawałki wołowiną, zalej zimną wodą i zagotuj.
Zbierz z powierzchni wody „szumowiny”. Dodaj około 1½ łyżeczki soli, listki laurowe, ziele angielskie, a także przygotowane warzywa.
Gotuj rosół na wolnym ogniu (bez przykrycia) przez około 3-4 godziny. Na koniec dopraw pieprzem. Jeśli chcesz, możesz też dodatkowo dosolić wywar.
Odcedź rosół. Pozostaw w nim kawałki mięsa i marchewki. Ponownie zagotuj.
Wbij do miski jajka. Dodaj mąkę i szczyptę soli. Wymieszaj składniki na jednolite ciasto. Cienkim strumieniem wlej je do gotującego się rosołu. Cały czas mieszaj zupę.
Posiekaj odłożoną natkę pietruszki. Przelej rosół z kluseczkami do talerzy i udekoruj natką.
Rosół to niekwestionowany król polskich stołów i nie zapraszam do dyskusji. Tej zupy nie da się ot tak, zwyczajnie nie lubić i nie bez powodu towarzyszy nam i w niedziele, i w chorobie, na weselach, chrzcinach, pogrzebach, podczas Światowego Dnia Włóczykija i bez żadnej okazji także. Ta potrawa ma korzenie sięgające średniowiecza, kiedy przygotowywano danie z zasolonego mięsa (stąd pierwotna nazwa - rozsolnik, nie mylić z rosyjską zupą razsolnik - oryginalnie gotowaną na nerkach cielęcych z dodatkiem kiszonych ogórków). Wówczas długo je gotowano, żeby zmiękło, następnie dodawano warzywa i to, co było pod ręką, a pożywnym wywarem popijano kaszę. Przepis na rosół ewoluował przez stulecia. Na dworach królewskich i magnackich jadano przykładowo bogate rosoły z kapłonów, bażantów, wszelkiego dzikiego ptactwa, a nawet (o, zgrozo) z łabędzi.
Obecnie rosół gotuje się z najróżniejszych mięs, ale nasze kubki smakowe w większości już przyzwyczaiły się do trzech wersji. Rosołu z samego kurczaka, który jest delikatny, jasny, a przygotowany na mięsie dobrej jakości (chodzi oczywiście o dobrze karmioną, najlepiej wiejską, tłuściutką kurkę), jest głęboki w smaku i świetnie pokrzepia. Rosół drobiowo wołowy jest jeszcze bogatszy, ma głębszy smak, nieco ciemniejszy kolor i świetnie spełnia funkcję popisowego dania podczas najróżniejszych imprez, rodzinnych uroczystości i ważnych wydarzeń. Mamy także rosół mieszany i to jest smakowa studnia bez dna. Możemy dodać kaczkę, całą tuszkę lub udka lub skrzydła - rosołu na wiejskiej kaczce nie da się podrobić, jest tłusty, wyrazisty, ciemniejszy i pachnie na kilometr. Do mieszanego rosołu można dodać szyjkę lub golonkę z indyka, tę wersję polecam szczególnie w chłodne dni, kiedy chcemy się szybko rozgrzać. Można też dodać kawałek dziczyzny lub odważyć się i zrobić pyszny, delikatny rosołek na przepiórkach, perliczkach lub gołębiach - tej wersji Ślązakom nie trzeba chyba przedstawiać.
Lane kluseczki to dla wielu z nas smak dzieciństwa. Czy to na rosole, czy na mleku, czy po prostu na wodzie, zawsze smakowały świetnie i jest w nich coś nostalgicznego. Rosół z wołowiny i kurczaka z lanymi kluseczkami z powodzeniem może zająć szczytowe miejsce w menu najlepszych restauracji, ale przecież rosół gotujemy my wszyscy i sami możemy zamienić swoją jadalnię w salę restauracyjną. Wystarczy puścić wodze fantazji i pokombinować z lanym ciastem na kluseczki
Lane kluseczki do rosołu można podrasować na kilka sposobów. Świetną opcją jest wymieszanie wiórek parmezanu pół na pół z mąką pszenną i jajkiem. Takie serowe kluseczki są bardziej wyraziste i sprawiają, że najpierw chce się wyławiać właśnie je, a potem pić sam rosół. Lane kluski możesz zrobić też w wersji ziołowej z drobno posiekanym koperkiem, odrobiną suszonej bazylii, zmielonym ząbkiem czosnku i odrobiną pieprzu. Możesz także delikatnie podrasować klasykę i oprócz soli, dodać do ciasta z mąki i jajek odrobinę świeżo startej gałki muszkatołowej.
Pewnie od razu pomyślicie: jeśli nie lane kluseczki do rosołu, to wiadomo, że makaron. Owszem, rosół z makaronem zna i lubi chyba każdy, bo to opcja bardzo bezpieczna i mało wymagająca (chyba że robisz makaron samodzielnie - wówczas chapeau bas). Jednak rosół na wołowinie i kurczaku (ale także każdy inny) daje nam tak duże pole, jeśli chodzi o dodatki, że każdy znajdzie coś dla siebie. W wielu regionach Polski popularny jest rosół z ziemniakami - sama go bardzo lubię, szczególnie gdy w rosole przeważa wołowina. Jeśli chcesz podać rosół w ten sposób, zadbaj o ziemniaki - najlepiej, gdyby miały mniej skrobi - wówczas nie będą się rozpadać.
Rosół można podawać także z uszkami, kołdunami i małymi pierożkami, najlepiej z farszem z mięsa, które w rosole się gotowało. Ta wersja jest bardziej pracochłonna, ale przy tym także bardziej wykwintna. Jeśli taki rosół zaserwujesz bliskim podczas jakiejś uroczystości, będą o nim pamiętać miesiącami. Kolejnym ciekawym dodatkiem do rosołu są naleśniki, a dokładniej rzecz ujmując - cienkie paski pokrojonych naleśników (oczywiście wytrawnych). Idąc tym tropem, do rosołu można podać pokrojone kawałki cienkiego omleta, oczywiście bez dodanego cukru.
Kolejny dodatek do rosołu, który na pewno pamiętają starsi, a młodszym zdecydowanie warto przedstawić, to kasza manna, a dokładniej kostki lub kluski z kaszy manny. Ta wersja świetnie smakuje z wyrazistym rosołem gdzie przeważa kaczka lub wołowina. Jak zrobić kostki z kaszy manny? Trzeba ugotować gęstą mannę z niewielkim dodatkiem soli (a jeśli ktoś lubi, także pieprzu lub gałki muszkatołowej) i wylać na talerz. Kiedy zastygnie, wystarczy pokroić ją w kostkę, nałożyć do talerzy, zalać złocistym rosołem i zajadać ze smakiem.