
Desery
Muffinki jabłkowe


Żadne pieczywo nie może równać się z domowym chlebem. Jego wypiek wymaga jednak dość długich przygotowań. Jeśli masz niewiele czasu, a chcesz upiec pyszny bochenek, postaw na błyskawiczny chleb orkiszowy.




Mąka orkiszowa | 250 gramów |
Mąka pszenna | 150 gramów |
Drożdże świeże | 10 gramów |
Woda | 300 mililitrów |
Miód | 2 łyżeczki |
Oliwa | 1.5 łyżki |
Sól | 1 łyżeczka |
Białko | 6,5 g |
Tłuszcze | 3,9 g |
Węglowodany | 39,7 g |
Podane wartości są szacunkowe
Rozkrusz drożdże i rozpuść w połowie wody (o temperaturze około 37°C). Wymieszaj płyn z miodem i 1 łyżką mąki orkiszowej. Odstaw na 15 minut w ciepłe miejsce pod przykryciem ze ściereczki. Rozczyn powinien w tym czasie znacznie powiększyć swoją objętość.
Połącz wyrośnięty zaczyn z resztą wody, obiema mąkami i solą. Wyrób mikserem z końcówką hakiem na jednolite, dość kleiste ciasto. W trakcie wyrabiania dodaj olej.
Natłuść i oprósz mąką keksówkę o długości 25 cm. Przełóż do niej ciasto. Przykryj foremkę ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na około 1-1,5 godziny – do czasu, aż ciasto wyrośnie (co najmniej podwoi swoją objętość).
Wstaw foremkę do piekarnika nagrzanego do 200°C. Piecz chleb orkiszowy przez około 45 minut. Przestudź bochenek, nim go rozkroisz.
Pieczywo towarzyszy zdecydowanej większości z nas niemal codziennie, czy to na śniadanie, czy to na kolację. Zewsząd jednak bombardowani jesteśmy różnymi sprzecznymi informacjami. Niektórzy odradzają regularne jedzenie pieczywa, inni wręcz zachęcają, jeszcze inni każą z niego całkowicie zrezygnować. Prawda jest jednak taka, że dobry, mięciutki chlebek to jedna z największych kulinarnych przyjemności i jeśli zdrowie nam na to pozwala, nie ma co sobie tego odbierać, przynajmniej raz na jakiś czas. We wszystkim ważny jest umiar, ale lojalnie uprzedzam - nasz dzisiejszy chleb orkiszowy jest tak pyszny, że trzeba mieć naprawdę bardzo silną wolę, żeby za jednym posiedzeniem nie zjeść całego bochenka.
Chleb orkiszowy w najróżniejszych wersjach można kupić w każdej piekarni i w każdym markecie, więc teoretycznie nie ma żadnego problemu, żeby cieszyć się jego smakiem, kiedy tylko dusza (i ciało) zapragnie. Ale kochani, przecież doskonale wiemy, że mało co daje taką frajdę, jak samodzielne zrobienie domowego pieczywa, a pieczenie chleba stało się ostatnio bardzo modne wśród millenialsów. Chyba zatęskniliśmy do korzeni i chcemy nasze domy wypełniać zapachem domowego chleba tak, jak kiedyś nasze babcie i prababcie. Jeśli już więc masz za sobą kilka przygód z pieczeniem domowego chleba lub chcesz zacząć i szukasz łatwego przepisu na chleb, nasz sprawdzi się idealnie.
Gdyby ktoś nie wiedział, pomyślałby, że pochodzi z drogiej piekarni lub że piekła go stuletnia babuleńka. Ma chrupiącą, ciemną skórkę i jednolity, lekko napowietrzony środek bez dużych pęcherzy powietrznych. Jego miąższ jest jednak miękki, delikatny i co ważne - nie obsycha szybko, jeśli odpowiednio się go przechowuje. Chleb orkiszowy ma znacznie delikatniejszy smak niż chleb żytni, ale głębszy niż pełnoziarnisty chleb graham, pieczywo nie jest więc mdłe, ale nie dominuje swoim smakiem nad resztą dodatków, gdy przykładowo jemy kanapki lub tosty.
Brak zakwasu w tym przepisie nie tylko wpływa na delikatniejszy smak i teksturę chleba, lecz także na czas jego przygotowania. Chleb orkiszowy na drożdżach jest szybszy i łatwiejszy w przygotowaniu niż chleb na zakwasie. Zakwas jest jak zwierzątko - trzeba o niego dbać, dokarmiać i pilnować, żeby nie umarł, a na to nie każdy ma czas i energię. Chleb orkiszowy na drożdżach wybaczy każdy błąd - nawet jak zapomnisz spojrzeć na zegarek podczas jego wyrastania.
Nasz powyższy przepis jest podstawowy, co nie znaczy, że nie można go podkręcić. Oczywiście, że można, a moim zdaniem nawet warto. Zacznijmy od dodatków. Moim zdaniem najlepsze są ziarna w dowolnej konfiguracji. Zwykle wystarczy ok. 200 g mieszanki nasion słonecznika, pestek dyni lub otrębów, żeby stworzyć zupełnie nowy chlebek. Możesz dodać także garść siemienia lnianego, które zawiera dużo cennego błonnika, posiekane orzechy lub migdały, a jeśli lubisz - czarnuszkę. Czarnuszka nie tylko podkręca charakter chleba, lecz także nadaje mu właściwości przeciwzapalne i wspomaga metabolizm.
Możesz też puścić wodze fantazji i zrobić chleb orkiszowy w delikatnie słodkiej wersji. Dodaj do niego posiekane orzechy, rodzynki i trochę suszonej żurawiny, wymieszaj z miodem (tym, którego używamy w przepisie podstawowym) i dodaj do ciasta. Po upieczeniu chleb nie stanie się nagle ciastem, lecz będzie wspaniałą przekąską do mięs na zimno, wędlin i wyrazistych domowych wyrobów.
To sprawa bardzo złożona. Chleb orkiszowy bez drożdży ma stosunkowo niski indeks glikemiczny w stosunku do innych chlebów i jeśli dobrze go zbilansować, możemy spokojnie go jeść. Pamiętajmy jednak, że "dawka czyni truciznę" i jeśli zmagasz się z insulinoopornością lub cukrzycą typu 2, z chlebem orkiszowym, tak jak z każdym pieczywem należy obchodzić się ostrożnie, żeby nie "denerwować" trzustki i nie narażać się na zbyt wysoki wyrzut insuliny. Dwie kromeczki do śniadania przy zachowaniu stosunku węglowodanów do białek i tłuszczy nie powinny zrobić krzywdy.
Jeśli nie masz żadnych schorzeń metabolicznych i chcesz zwiększyć luz w spodniach, chleb orkiszowy jest jak najbardziej wskazany. Zawiera zdecydowanie więcej błonnika niż zwykły chleb z mąki pszennej, co ma znaczenie dla metabolizmu. Zwiększony metabolizm to sprawniejsze jelita, a co za tym idzie - mniej trawiennego stresu. Dzięki temu w naszych ciałach zbiera się mniej wody, a cera jest bardziej promienna. Pamiętaj jednak, żeby wszystkie zmiany w swoim żywieniu konsultować z lekarzem lub dietetykiem, bo coś, co jest dobre dla innych, nie zawsze jest dobre dla ciebie.