
Zupy
Barszcz czerwony zabielany


Zupa pomidorowa z ryżem to jeden z najbardziej lubianych polskich obiadów, znany z dzieciństwa niemal każdemu. Aromatyczny wywar z warzywami i pomidorami w towarzystwie miękkiego ryżu tworzą sycące, rozgrzewające danie na każdą porę roku. W moim domu rodzinnym ryż gotowało się w jednym garnku z wywarem, ale ja robię to inaczej. Dzięki temu, że dodaję ugotowany ryż bezpośrednio na talerz, jego struktura jest zwarta, a zupę mogę podać w dowolnym momencie po ugotowaniu, bez ryzyka, że ryż będzie rozgotowany.




Bulion warzywny lub drobiowy | 1.5 litry |
Marchewka | 2 sztuki |
Korzeń pietruszki | 1 sztuka |
Seler korzeniowy | 1 sztuka |
Cebula | 1 sztuka |
Koncentrat pomidorowy | 2 łyżki |
Pomidor z puszki | 400 gramów |
Ryż | 100 gramów |
Śmietana 18% | 100 mililitrów |
Cukier | 1 łyżeczka |
Natka pietruszki posiekana | 2 łyżki |
Sól | 1 łyżeczka |
Pieprz | 1 szczypta |
Masło | 1 łyżka |
Białko | 0,9 g |
Tłuszcze | 0,8 g |
Węglowodany | 6,4 g |
Podane wartości są szacunkowe
Marchewkę, korzeń pietruszki i selera obierz i zetrzyj na tarce o grubych oczkach, a cebulę pokrój w drobną kostkę.
Ryż ugotuj osobno w osolonej wodzie zgodnie z instrukcją na opakowaniu, a następnie odcedź.
W garnku rozgrzej odrobinę oleju lub masła, dodaj cebulę i smaż, aż się zeszkli.
Dodaj starte warzywa, koncentrat pomidorowy i smaż razem przez 3-4 minuty, mieszając. Wlej bulion i pomidory z puszki, wymieszaj i zagotuj.
Zmniejsz ogień i gotuj zupę pod przykryciem przez ok. 15-20 minut, aż warzywa zmiękną.
Dopraw solą, pieprzem i cukrem, żeby złagodzić kwasowość pomidorów, a jeśli lubisz gładszą konsystencję, zblenduj zupę na krem.
Śmietanę wymieszaj z odrobiną gorącego wywaru, żeby ją zahartować, a następnie wlej z powrotem do garnka.
Do talerzy nałóż ugotowany ryż, zalej gorącą zupą pomidorową z ryżem i posyp świeżo posiekaną natką pietruszki przed podaniem.
Zupa pomidorowa z ryżem to danie, które każdy z nas zna z domu, przedszkola czy stołówki szkolnej. Nie bez powodu ta wersja zupy kojarzy się z dzieciństwem prawie każdemu, kto dorastał w Polsce. W wielu domach co niedziela gotowany był rosół i to właśnie z niego następnego dnia najczęściej powstawała pomidorowa. Dziś możesz przygotować ją w każdej chwili, używając wcześniej przygotowanego bulionu drobiowego lub gotowego koncentratu ze słoiczka.
Zwyczaj gotowania pomidorowej na bazie rosołu wziął się z prostej oszczędności. Niedzielny wywar z kury czy wołowiny zostawał, a najłatwiej było wykorzystać go następnego dnia właśnie w tej formie. Rosół daje zupie głębszy, bardziej mięsny charakter niż sam bulion warzywny, dlatego, jeśli akurat masz go w lodówce, śmiało zastąp nim bulion z tego przepisu. Efekt będzie odrobinę bardziej wyrazisty, choć struktura i sposób przygotowania zupy zostają bez zmian. Warto pamiętać, że rosół bywa już mocniej doprawiony solą, więc przyprawiaj zupę ostrożniej niż zwykle i próbuj na bieżąco.
Do pomidorowej możesz sięgnąć po pomidory z puszki, przecier, koncentrat albo świeże warzywa. Każda wersja da nieco inny efekt. Świeże pomidory sprawdzają się najlepiej latem, kiedy są dojrzałe i słodkie, bo wtedy zupa zyskuje delikatniejszy, bardziej naturalny smak. Poza sezonem pomidory z puszki są rozsądnym wyborem, ponieważ są zbierane i przetwarzane w pełni sezonu, więc smakują lepiej i intensywniej niż te kupione zimą w markecie. Koncentrat pomidorowy to skoncentrowana baza smakowa, która nadaje zupie głębię i kolor, ale sama w sobie nie dodaje objętości, jaką dają pomidory z puszki czy passata pomidorowa. W naszym przepisie oba składniki się uzupełniają - koncentrat buduje intensywność, a pomidory z puszki odpowiadają za konsystencję i kwasowość, którą później łagodzisz odrobiną cukru.
Podczas przygotowania zupy pomidorowej z ryżem trzeba podjąć decyzję o tym w jaki sposób dodać do niej ryż. Jedni gotują ryż bezpośrednio w wywarze, inni robią to osobno. Gotowanie razem ma swój urok. Ryż wchłania smak zupy i całość robi się bardziej jednolita. Nie trzeba też brudzić dodatkowego garnka. Ma to jednak swoją cenę, bo im dłużej zupa stoi, tym mocniej ryż pęcznieje i oddaje skrobię do wywaru, przez co danie gęstnieje a ryż robi się rozgotowany i papkowaty.
Gotowanie osobno, tak jak proponuję w tym przepisie, daje Ci większą kontrolę. Ryż zachowuje wtedy zwartą strukturę, a Ty możesz podać zupę w dowolnym momencie po ugotowaniu, bez obawy, że ziarna rozpadną się w międzyczasie. To rozwiązanie szczególnie docenisz, jeśli gotujesz z wyprzedzeniem albo zupa ma być podana na obiad jeszcze następnego dnia.
Rozgotowanie ryżu to efekt zbyt długiego trzymania go w płynie. Gdy ryż trafia do gorącej zupy, jego struktura zaczyna pękać, a skrobia stopniowo uwalnia się na zewnątrz. Im dłużej ziarna mają kontakt z ciepłem i wilgocią, tym mocniej tracą kształt i zamieniają się w miękką, kleistą masę. W garnku z zupą ten proces trwa właściwie bez przerwy, dopóki danie jest gorące, dlatego ryż dodany bezpośrednio do wywaru z czasem robi się coraz bardziej rozgotowany, nawet jeśli w momencie podania był idealny. Gotowanie osobno przerywa ten proces w odpowiednim momencie - odcedzony ryż przestaje wchłaniać płyn i zachowuje swoją strukturę znacznie dłużej.
Wybór pomiędzy ryżem a makaronem w zupie pomidorowej to jeden z najbardziej kultowych sporów w polskiej kuchni. Tutaj nie ma złych odpowiedzi, bo wszystko zależy od indywidualnych preferencji. Makaron (szczególnie drobne świderki, nitki czy pióra) świetnie syci i sprawia, że zupa jest gęstsza oraz bardziej tradycyjna. Z kolei ryż nadaje pomidorowej lekkości, delikatnie łagodzi jej kwaskowaty smak i doskonale sprawdzi się u osób szukających posiłku bezglutenowego.
Ta zupa ma wiele odsłon i warto czasem odejść od klasyki. Możesz wzbogacić ją o drobne klopsiki, jeśli zależy Ci na bardziej sycącej wersji zastępującej cały obiad. Zblendowana na gładko, z odrobiną śmietany, zamienia się w aksamitny krem. Latem, gdy masz dostęp do dojrzałych, pachnących pomidorów prosto z ogrodu, warto przygotować wersję na ich bazie. Smakuje wtedy zupełnie inaczej niż ta zimowa, z pomidorami z puszki. Niezależnie od wariantu, esencja pozostaje ta sama. Prosty wywar, pomidorowa baza i dodatek, który sprawia, że talerz zupy staje się sycącym posiłkiem.