
Zupy
Barszcz ukraiński


Barszcz czerwony zabielany to potrawa z babcinej kuchni, która pozwala wrócić wspomnieniami do czasów dzieciństwa. Tę zupę koniecznie trzeba zaserwować z ziemniaczanym purée!




Burak | 4 sztuki |
Marchewka | 1 sztuka |
Pietruszka | 1 sztuka |
Seler | 1 sztuka |
Por | 1 sztuka |
Czosnek | 2 ząbki |
Żeberka wędzone | 200 gramów |
Majeranek | 1 łyżeczka |
Liść laurowy | 2 sztuki |
Ziele angielskie | 2 sztuki |
Ocet winny | 2 łyżki |
Cukier | 1 szczypta |
Sól | 1 szczypta |
Pieprz | 1 szczypta |
Śmietana 18% | 2 łyżki |
Ziemniaki | 4 sztuki |
Białko | 3,8 g |
Tłuszcze | 3,9 g |
Węglowodany | 10,9 g |
Podane wartości są szacunkowe
Umieść w garnku żeberka, zalej około 1 l wody i zagotuj. Dodaj ziele angielskie i listki laurowe. Posól. Gotuj przez około 30 minut.
Obierz warzywa (marchewkę, pietruszkę, seler, por, ząbki czosnku), pokrój na mniejsze kawałki i dołóż do garnka. Gotuj, aż warzywa zmiękną. Przecedź wywar.
Dołóż do garnka pokrojone w kosteczkę buraki oraz majeranek. Gotuj barszcz przez kolejnych 15-20 minut. Dopraw zupę solą, pieprzem, odrobiną cukru i octem winnym.
Zahartuj śmietanę (dodaj do niej 2-3 łyżki gorącej zupy) i wmieszaj do barszczu.
Ugotuj ziemniaki i rozgnieć je na purée.
Barszcz czerwony zabielany podawaj z purée ziemniaczanym. Przed podaniem posyp posiekaną zieleniną.
Barszcz czerwony zabielany śmietaną to jedna z tych zup, która wywołuje uśmiech samą nazwą - kojarzy się z niedzielnym obiadem u babci, zapachem gotujących się buraków i ziemniaczanym purée czekającym na talerzu. To właśnie ta wersja, zabielana śmietaną, a nie klarowna, jest w wielu polskich domach tą "prawdziwą", gęstsza, bardziej aksamitna, z delikatną kwaskowatością. Przygotowanie nie jest trudne, choć wymaga trochę czasu i cierpliwości, najpierw trzeba ugotować porządny wywar na wędzonych żeberkach, potem dodać warzywa, a na końcu zahartować śmietanę, żeby się nie zwarzyła.
Wiele przepisów na barszcz czerwony zabielany przekazywanych jest z pokolenia na pokolenie - i to widać w składzie tej zupy. Wywar na wędzonych żeberkach, warzywa korzeniowe gotowane razem, aż zmiękną, i buraki dodane dopiero pod koniec, żeby nie straciły koloru i smaku, to typowy, sprawdzony schemat.
Taki barszcz najlepiej smakuje właśnie z tłuczonymi ziemniakami - to połączenie, które w wielu rodzinach jest nierozłączne.
Zabielanie to moment, który decyduje o tym, czy zupa będzie gładka, czy się zwarzy. Kluczem jest zahartowanie śmietany - zamiast wlewać ją prosto z lodówki do gorącego wywaru, warto najpierw wymieszać ją z kilkoma łyżkami gorącej zupy, a dopiero potem połączyć całość w garnku. Dzięki temu temperatura wyrównuje się stopniowo i śmietana nie zbija się w grudki. Do zabielania najlepiej sprawdza się kwaśna śmietana o wyższej zawartości tłuszczu, na przykład 18 procent, ma wystarczającą stabilność, żeby dobrze znieść kontakt z gorącym wywarem, a przy tym nadaje zupie kremową konsystencję.
Smak barszczu czerwonego zabielanego budują drobne detale. Wędzone żeberka dają wywarowi głębię i lekko dymną nutę, której trudno uzyskać samymi warzywami. Warzywa korzeniowe - marchewka, pietruszka, seler i biała część pora - wzbogacają smak wywaru, zanim jeszcze pojawią się w nim buraki. Ząbki czosnku dodają charakteru, a majeranek to przyprawa, która w wielu domach kojarzy się właśnie z zupami na wywarze mięsnym. Warto też pamiętać o dopracowaniu smaku na końcu gotowania, odrobina octu winnego i szczypta cukru pozwalają wyważyć słodycz buraków z lekką kwaskowatością, a świeża zielenina posypana tuż przed podaniem dodaje świeżości całemu daniu.
Śmietana to naturalny dodatek do barszczu czerwonego, jeśli tylko zależy nam na jego zabielanej wersji. Nie zmienia to faktu, że wymaga odrobiny uwagi przy łączeniu z gorącą zupą - stąd wcześniejsze hartowanie. Dzięki śmietanie barszcz zyskuje łagodniejszy, bardziej kremowy smak, w przeciwieństwie do klarownej wersji, która bywa serwowana na przykład w formie napoju do wigilijnych uszek. Wersja zabielana to zupa sycąca, w sam raz na główny posiłek, szczególnie w chłodniejsze dni.
Doprawianie tej zupy warto traktować jako ostatni, ale bardzo ważny etap gotowania. Sól i pieprz to podstawa, jednak to właśnie ocet winny i szczypta cukru nadają barszczowi charakterystyczną równowagę smakową. Liście laurowe i ziele angielskie dodane już na etapie gotowania wywaru budują aromatyczne tło, na którym dopiero rozwija się smak buraków i majeranku. Warto próbować zupę na bieżąco i korygować proporcje octu i cukru - to detal, który każdy kucharz i kucharka dopracowuje pod swój gust.