
Sałatki
Sałatka z tuńczykiem i makaronem


Sałatka mimoza to klasyk kuchni wschodnioeuropejskiej, który zachwyca swoim delikatnym smakiem i efektownym wyglądem. Warstwowa kompozycja składników tworzy lekką kompozycję. Puszyste żółtka na wierzchu przypominają kwiaty mimozy, stąd właśnie jej nazwa.




Ziemniaki | 4 sztuki |
Marchewka | 4 sztuki |
Jajka | 4 sztuki |
Tuńczyk w sosie własnym | 1 puszka |
Szalotka | 1 sztuka |
Majonez | 3 łyżki |
Jogurt naturalny | 1 łyżka |
Natka pietruszki | 1 sztuka |
Sól | 1 szczypta |
Pieprz | 1 szczypta |
Białko | 6,6 g |
Tłuszcze | 5 g |
Węglowodany | 9,9 g |
Podane wartości są szacunkowe
Ugotuj ziemniaki i marchewki w mundurkach do miękkości. Ostudź je, obierz i zetrzyj osobno na tarce o grubych oczkach.
Ugotuj jajka na twardo, obierz i oddziel białka od żółtek. Zetrzyj je osobno na tarce o drobnych oczkach.
Odsącz tuńczyka z zalewy i rozdrobnij go widelcem.
Posiekaj bardzo drobno szalotkę.
Wymieszaj majonez z jogurtem, dodaj drobno posiekaną natkę pietruszki, sól i pieprz. Przygotuj jednolity sos.
Wyłóż na dno naczynia do sałatki mimozy pierwszą warstwę, czyli starte ziemniaki. Lekko je dopraw solą i pieprzem. Nałóż warstwę marchewki i delikatnie ją wyrównaj. Rozprowadź połowę przygotowanego sosu.
Dodaj warstwę startych białek jaj. Nałóż równomiernie tuńczyka i posyp go szalotką. Rozprowadź drugą połowę sosu.
Na sam koniec posyp całość startymi żółtkami, tworząc puszystą, dekoracyjną warstwę.
Wstaw sałatkę mimozę do lodówki na kilka godzin, aby warstwy dobrze się połączyły i nabrały smaku.
Sałatka warstwowa o wdzięcznej nazwie mimoza w Europie Wschodniej jest tak samo popularna, jak u nas klasyczna jarzynowa. I chociaż te dwie sałatki mają sporo wspólnego, mimoza to prawdziwie misterna konstrukcja kulinarna, gdzie raczej nie ma miejsca na przypadki, a każdy składnik ma swoje znaczenie. Mimoza powstała w carskiej Rosji, gdzie recepturę miał opracować kucharz Lucien Olivier pracujący w restauracji Ermitaż. I chociaż od tamtego czasu przepis na tę sałatkę nieco ewoluował, nie mogło zabraknąć marchewki, ziemniaków, cebuli, jajek i tuńczyka ułożonych warstwami, które oddzielał majonez i spora ilość pieprzu. Warstwowa sałatka mimoza z tuńczykiem na stałe wpisała się w poczet klasyków kuchni wschodnioeuropejskiej, a jej wyjątkowy, dopracowany i przy tym delikatny smak sprawia, że pokochały ją także inne nacje.
Nazwa rosyjskiej sałatki warstwowej nie jest przypadkowa i jeśli ktoś wie, jak wyglądają kwiaty mimozy, skojarzenie jest dość oczywiste. Warstwy w sałatce nie mogą być przypadkowe, a na pewno przypadkowa nie powinna być ostatnia. Stanowią ją żółtka jajek ugotowanych na twardo i startych na tarce o drobnych oczkach. Starte żółtka są puszyste i rozsypane na sałatce przypominają delikatne, żółte kwiaty mimozy.
Na w Europie Wschodniej, sałatka warstwowa mimoza pojawia się na stołach najczęściej w Boże Narodzenie i w okresie karnawałowym. Jest silnie kojarzona z tym czasem, podobnie jak inna słynna rosyjska sałatka - szuba, która oprócz gotowanych ziemniaków i marchewki, zawiera gotowane lub pieczone buraki oraz solone filety śledziowe. To właśnie sprawia, że Mimoza jest dużo bardziej uniwersalną sałatką i wcale nie trzeba stawiać jej jedynie na stole wigilijnym lub sylwestrowym. To świetna opcja na wszystkie rodzinne spotkania w większym gronie - od imienin, przez najróżniejsze jubileusze na komuniach i chrzcinach kończąc. Pięknie prezentuje się w szklanych, przeźroczystych salaterkach, przez które idealnie widać każdą warstwę. Dzięki temu mimoza jest prawdziwą ozdobą stołu i od razu skupia na sobie wzrok gości, rozbudzając ich apetyt. Dodatkowo jest dość delikatna w smaku, więc na pewno zasmakuje dzieciom i osobom starszym, którzy mają zdecydowanie delikatniejsze kubki smakowe. Mimozę możesz także zabrać ze sobą do pracy lub do szkoły, jednak pamiętaj, że zapach tuńczyka może dla niektórych być zbyt intensywny. Po zjedzeniu tej sałatki warto pamiętać o odświeżeniu oddechu gumą do żucia lub miętówkami.
Chociaż tuńczyk w przepisie na mimozę jest użyty celowo, bo świetnie współgra z resztą składników, doskonale wiemy, że to jeden z tych produktów, których część z nas w sałatkach zwyczajnie nie lubi. I właśnie dla osób nieprzepadających za tuńczykiem mamy kilka zamienników.
Zostaniemy przy rybach. Mimozie można dodać charakteru, stawiając na wędzonego na zimno łososia, co moim zdaniem jest strzałem w dziesiątkę (zaraz po klasycznej wersji z tuńczykiem). Świetnie sprawdzą się także ryby wędzone na gorąco, czyli dostępna wszędzie i lubiana makrela, ale także wędzony pstrąg, czy delikatny halibut. Możemy także użyć ryb gotowanych, żeby sałatka nie straciła swojego delikatnego smaku, a jeżeli nie boimy się dodać jej pazura, pożyczmy solone śledzie z przepisu na szubę, i dodajmy je do mimozy - dlaczego nie? Jeśli jednak używasz solonych filetów śledziowych, pamiętaj, żeby wymoczyć je wcześniej z nadmiaru soli w zimnej wodzie. Inaczej sałatka będzie zwyczajnie za słona, a śledzie zdominują słodycz marchewki.
Jeśli przepis na mimozę z rybami do ciebie nie przemawia, możesz użyć kurczaka i to na dwa sposoby. Bardzo dobrze sprawdzi się mięso kurczaka gotowane, np. w rosole, następnie poszarpane widelcem. Taki kurczak z pewnością nie zdominuje smaku sałatki. Możesz także użyć mielonego mięsa z kurczaka i podsmażyć go na patelni z niewielkim dodatkiem przyprawy do kurczaka, soli i pieprzu. Ten zamiennik będzie nieco bardziej wyrazisty, ale wciąż bardzo smaczny.