
Sałatki
Sałatka z porem


Sałatka jarzynowa to klasyka polskiego stołu, bez której trudno wyobrazić sobie święta czy rodzinne przyjęcie. Delikatne, gotowane warzywa łączą się w niej z jajkami, kiszonym ogórkiem i kremowym majonezem, tworząc smak, który wszyscy znają z domu. Przygotowując taką sałatkę zawsze korzystam z przepisu, który przekazała mi moja mama, a jej moja babcia. Taka wersja, z ogórkami kiszonymi i jabłkiem, które dodają świeżości i przełamują smak, jest zdecydowanie moją ulubioną. Domowa sałatka jarzynowa jest o niebo lepsza, niż gotowe wersje dostępne w sklepach.




Ziemniak | 4 sztuki |
Marchewka | 3 sztuki |
Pietruszka | 2 sztuki |
Seler korzeniowy | 100 gramów |
Jajko | 5 sztuk |
Ogórek kiszony | 4 sztuki |
Groszek konserwowy | 1 puszka |
Jabłko | 1 sztuka |
Cebula | 1 sztuka |
Majonez | 5 łyżek |
Jogurt naturalny | 2 łyżki |
Musztarda | 1 łyżeczka |
Sól | 0.5 łyżeczki |
Pieprz | 1 szczypta |
Białko | 3,3 g |
Tłuszcze | 4,3 g |
Węglowodany | 9,7 g |
Podane wartości są szacunkowe
Ziemniaki, marchewki, pietruszki i selera dokładnie umyj, nie obieraj, włóż do garnka, zalej wodą, lekko posól i gotuj pod przykryciem do miękkości, przez ok. 40 minut.
Jajka ugotuj na twardo, ostudź i obierz ze skorupek.
Ugotowane warzywa odcedź, ostudź i obierz ze skórek.
Groszek odsącz z zalewy, a ogórki kiszone odsącz z nadmiaru soku, żeby sałatka jarzynowa nie puściła wody.
Ziemniaki, marchewki, pietruszki i selera pokrój w drobną kostkę i przełóż do dużej miski.
W kostkę pokrój też jajka, ogórki kiszone i obrane jabłko, a cebulę obierz i drobno posiekaj, następnie sparz ją wrzątkiem na sitku, żeby złagodzić smak.
Do miski dodaj jajka, ogórki, jabłko, cebulę i groszek.
W osobnej misce wymieszaj majonez, jogurt, musztardę, sól i pieprz.
Dodaj sos do sałatki jarzynowej i delikatnie, ale dokładnie wymieszaj.
Wstaw do lodówki na co najmniej 2 godziny, aby smaki dobrze się połączyły.
Sałatka jarzynowa pojawia się na stole częściej, niż każda inna sałatka. Na święta Bożego Narodzenia, w Wielkanoc, na imieninach, urodzinach i imprezach, czasem po prostu na weekend. To punkt obowiązkowy uroczystości i częsta odpowiedź na pytanie, co zrobić z warzywami z rosołu . Każda rodzina ma swoją wersję i każda uważa ją za tę właściwą. Nic dziwnego, że o tradycyjną sałatkę jarzynową potrafimy się zaciekle spierać. Moja wersja opiera się na ziemniakach, gotowanych warzywach i jajkach, ale wśród składników znajduje się też jabłko i ogórek kiszony, które świetnie przełamują smak.
Wbrew pozorom sałatka jarzynowa to nie polski wynalazek. Według jednej z popularnych wersji stworzył ją Lucien Olivier, szef kuchni moskiewskiej restauracji Hermitage, w latach 60. XIX wieku. Jego sałatka niewiele przypominała tę, którą znamy z domu. Trafiały do niej ozorki, kapary, kawior i pikle, a całość podawano z wykwintnym sosem. To było danie dla elit. Inni badacze wskazują na francuską macédoine, czyli warzywa i owoce pokrojone w równą kostkę, znane już w XVIII wieku. Pewnie nigdy nie ustalimy, która wersja jest tą, która była inspiracją do naszej polskiej sałatki jarzynowej. Możliwe, że w każdej plotce jest ziarenko prawdy. Z czasem, wraz z rosyjską emigracją, sałatka dotarła do Europy i zaczęła zmieniać się w zależności od kraju.
W Polsce przepis szybko uproszczono. Drogie dodatki ustąpiły miejsca temu, co było pod ręką: ziemniakom, marchwi, pietruszce, selerowi, jajkom i ogórkom kiszonym. To prawie te same warzywa, które lądują w garnku z rosołem. Gospodynie miały je po niedzielnym obiedzie, więc następnego dnia robiły z nich sałatkę. Dodawały majonez i danie było gotowe.
Największą karierę zrobiła w PRL-u, zwłaszcza w latach 70. i 80. Podawano ją w barach, stołówkach i restauracjach, często jako zakąskę do wódki. Stąd jej wizerunek dania sycącego, taniego i dostępnego dla każdego.
Trzon jest prawie wszędzie taki sam, czyli gotowane warzywa korzeniowe, jajka na twardo, groszek, ogórek kiszony i majonez. Dalej zaczynają się domowe zwyczaje. Jedni dodają cebulę, inni jej nie znoszą. Ktoś wrzuca por, ktoś jabłko, a ktoś jeszcze szynkę. Jeśli dołożysz wędlinę, będziesz miał sałatkę, którą za granicą znają jako rosyjską albo Olivier. Polska wersja jest prostsza i bardziej warzywna. Choć akurat w tym przypadków jest tyle przepisów, ile gospodyń.
Jabłko dzieli miłośników sałatki na dwie grupy. Jeśli należysz do osób, które obawiają się dołożyć jabłka do sałatki, spójrz na nie inaczej. Majonez, jajka i ziemniaki są sycące i dość ciężkie. Potrzebują czegoś, co je przełamie. Robi to ogórek kiszony, a jabłko dokłada lekką kwasowość i odrobinę chrupkości. Nie zrobi z sałatki deseru, o ile wybierzesz odmianę kwaskową. Pomysł zresztą nie jest nowy, bo francuska macédoine też łączyła warzywa z owocami. Nasza wersja ma więc całkiem dobry rodowód.
Warzywa gotowane w skórce nasiąkają wodą znacznie mniej niż obrane. Zachowują więcej własnego smaku, a po ostudzeniu są zwarte, więc łatwiej pokroić je w równą kostkę. Sałatka mniej się rozwadnia, a przy majonezie to ma znaczenie. W moim domu ta metoda przeszła z babci na mamę, a z mamy na mnie. Dziś widzę, że miała sens.
Świeżo zrobiona sałatka jest dobra. Po nocy w lodówce jest lepsza. Smaki się przegryzą, ogórek i cebula oddadzą aromat pozostałym składnikom, a majonez otula warzywa. Zauważysz to, gdy następnego dnia sięgniesz po dokładkę.
Pamiętaj jednak, żeby nie przesadzić. Gotowane warzywa, jajka i majonez to składniki, które bakterie bardzo lubią. W lodówce o temperaturze do 5°C i w szczelnym pojemniku sałatka zachowa świeżość zwykle przez 2-3 dni. Część źródeł mówi o 4-5 dniach, ale bezpieczniej zjeść ją szybciej. Dwie godziny w lodówce, o których mowa w przepisie, to czas na połączenie smaków.
Podaj ją w dużej misce albo w małych miseczkach czy szklankach, jeśli chcesz nadać jej bardziej odświętny wygląd. Pasuje do zimnych mięs, pieczeni wieprzowej i ryby. W Wigilię i Wielkanoc bywa dodatkiem do wszystkiego. Zrób jej trochę więcej, niż wydaje Ci się konieczne. Zawsze znajdzie się ktoś, kto poprosi o dokładkę.