
Dania główne
Kotlet de volaille


Kurczak po kijowsku to chrupiąca, złocista pierś z kurczaka nadziewana aromatycznym masłem czosnkowo-ziołowym. W trakcie krojenia masło wycieka z roladki, w podobny sposób co w dewolajach.




Pierś z kurczaka | 4 sztuki |
Sól | 0.5 łyżeczki |
Pieprz czarny | 0.5 łyżeczki |
Masło | 120 gramów |
Czosnek | 2 ząbki |
Natka pietruszki | 2 łyżki |
Koperek | 1 łyżka |
Skórka cytrynowa | 1 łyżeczka |
Sól | 0.5 łyżeczki |
Pieprz czarny | 0.5 łyżeczki |
Mąka pszenna | 120 gramów |
Jajko | 2 sztuki |
Bułka tarta | 150 gramów |
Olej | 1 sztuka |
Białko | 15,5 g |
Tłuszcze | 15 g |
Węglowodany | 16,6 g |
Podane wartości są szacunkowe
Przygotuj nadzienie. W małej misce wymieszaj miękkie masło, posiekany czosnek oraz zioła. Dopraw skórką cytrynową, solą i pieprzem. Uformuj rulonik i owiń go w folię spożywczą. Wstaw całość do lodówki na ok. 30 minut.
Przygotuj kurczaka. Umieść każdą pierś między dwoma kawałkami folii spożywczej. Używając tłuczka do mięsa, delikatnie rozbij mięso na grubość około 5 mm. Posyp obie strony solą i pieprzem.
Schłodzone masło pokrój na 4 kawałki. Umieszczaj po jednym kawałku na środku każdej piersi z kurczaka. Zwiń całość w roladkę, a następnie owiń ją ponownie folią spożywczą i wstaw do lodówki na kolejne 30 minut.
Przygotuj panierkę. Do jednej miski wsyp mąkę, do drugiej bułkę tartę. W trzeciej misce rozbełtaj jajka.
Obtaczaj każdą roladkę najpierw w mące, następnie w jajku, a potem w bułce tartej. Delikatnie dociśnij panierkę do mięsa.
Na dużej patelni rozgrzej ok. 2,5 cm oleju na średnim ogniu. Usmaż roladki na złoty kolor, przez 2-3 minuty z każdej strony. Przełóż na talerz wyłożony papierowymi ręcznikami.
Usmażone roladki ułóż w naczyniu żaroodpornym lub blaszce do pieczenia. Wstaw je do piekarnika rozgrzanego do 170 st. Celsjusza na 15-20 minut.
Kurczaka po kijowsku wyjmij i odstaw na 5 minut przed podaniem. Serwuj na ciepło, z dodatkiem surówki i ziemniaków.
Kurczak po kijowsku to sycące i soczyste roladki z kurczaka, nadziewane aromatycznym masłem i otoczone mocno chrupiącą panierką. To danie doskonale sprawdzi się na rodzinny obiad. Możesz zaserwować je z ulubioną surówką, otwiera się w nowym oknie lub innymi dodatkami.
Kurczaka po kijowsku można podać także z frytkami albo klasycznie - ziemniakami. Całość warto dodatkowo posypać świeżym koperkiem lub polać sosem pieczeniowym.
Szczelna panierka to jeden z kluczowych elementów udanego kotleta po kijowsku. Najpierw należy odpowiednio przygotować mięso. Pierś z kurczaka powinna być cienko rozbita, ale bez prześwitów. Nawet niewielkie dziury w mięsie mogą sprawić, że masło wypłynie podczas smażenia.
Ważne jest również, aby masło było dobrze schłodzone podczas zawijania. Kawałek masła umieść na środku rozbitego mięsa, następnie dokładnie zawiń je w pierś, składając boki do środka. Całość powinien tworzyć ciasny rulon, z którego nadzienie nie będzie mogło się wydostać.
Każdy rulon owiń ciasno folią spożywczą i włóż do lodówki. Dodatkowym zabezpieczeniem będzie podwójna panierka. Najpierw obtocz roladkę w mące, następnie w roztrzepanym jajku i bułce tartej. Potem ponownie zanurz ją w jajku i obtocz w bułce tartej.
Kotlety smaż na dobrze rozgrzanym tłuszczu, aż panierka będzie złocista i chrupiąca.
Kotlety po kijowsku najlepiej smażyć w temperaturze około 165-175°C. Tłuszcz powinien być dobrze rozgrzany przed rozpoczęciem smażenia, ale ogień należy utrzymywać na średnim poziomie.
Zbyt wysoka temperatura sprawi, że panierka szybko się przypiecze, podczas gdy mięso w środku może pozostać surowe, a masło nie zdąży się odpowiednio roztopić. Z kolei zbyt niska temperatura może spowodować, że kotlet zacznie chłonąć tłuszcz i stanie się ciężki oraz zbyt tłusty.
Kurczak po kijowsku i kotlet de volaille, nazywany w Polsce także dewolajem, to bardzo podobne dania. Ich historia jest jednak bardziej złożona, a pochodzenie do dziś bywa przedmiotem dyskusji.
Jedna z wersji historii głosi, że danie było przygotowywane przez francuskich kucharzy pracujących na dworach carskich. Arystokracja szczególnie ceniła wówczas kuchnię francuską, kojarzoną z luksusem, dlatego kotlet miał być określany jako cotelette de volaille. Dewolaj miał trafić do Polski jeszcze w XIX wieku, a w okresie dwudziestolecia międzywojennego zyskać dużą popularność.
Pod koniec XIX wieku w jednym z kijowskich hoteli zaczęto natomiast serwować danie określane jako "kotlet de volaille po kijowsku". Na świecie zyskało ono popularność przede wszystkim po II wojnie światowej, kiedy emigranci z Europy Środkowo-Wschodniej serwowali je jako Chicken Kiev, czyli właśnie kurczaka po kijowsku.