
Dania główne
Karkówka pieczona w rękawie


Przygotowanie pieczeni z łopatki jest bardzo proste, najważniejsza jest aromatyczna marynata i czas spędzony w piekarniku. Mój przepis to sprawdzony sposób na soczyste, aromatyczne mięso prosto z piekarnika, które świetnie sprawdza się zarówno na ciepło jako danie obiadowe, jak i na zimno do kanapek. Długie marynowanie i powolne pieczenie sprawiają, że mięso rozpływa się w ustach.




Łopatka wieprzowa bez kości | 1.5 kilogramy |
Czosnek | 4 ząbki |
Sól | 2 łyżeczki |
Pieprz | 1 łyżeczka |
Majeranek | 1 łyżka |
Papryka słodka | 1 łyżeczka |
Papryka ostra | 0.5 łyżeczki |
Olej | 3 łyżki |
Woda | 200 mililitrów |
Białko | 16,3 g |
Tłuszcze | 14,6 g |
Węglowodany | 0,9 g |
Podane wartości są szacunkowe
Łopatkę umyj i dokładnie osusz papierowym ręcznikiem.
Czosnek pokrój w cienkie plasterki, a ostrym nożem zrób w mięsie kilka głębokich nacięć i wciśnij w nie plasterki czosnku.
W miseczce wymieszaj olej z solą, pieprzem, majerankiem, słodką i ostrą papryką, tworząc gęstą marynatę.
Mięso dokładnie natrzyj marynatą ze wszystkich stron, wmasowując ją w powierzchnię, a następnie przykryj i odstaw do lodówki na minimum 12 godzin, najlepiej na całą noc.
Przed pieczeniem wyjmij mięso z lodówki na ok. godzinę, aby nabrało temperatury pokojowej.
Łopatkę przełóż do naczynia żaroodpornego, podlej wodą lub bulionem i przykryj pokrywką lub szczelnie folią aluminiową.
Piecz pieczeń z łopatki w piekarniku nagrzanym do 180°C, licząc ok. 1 godzinę na każdy kilogram mięsa (dla 1,5 kg będzie to ok. 1,5 godziny). Na ostatnie 15-20 minut zdejmij przykrycie, żeby wierzch mięsa się zrumienił, od czasu do czasu polewając je powstałym sosem.
Upieczoną pieczeń z łopatki wyjmij z piekarnika i odstaw na ok. 10-15 minut przed krojeniem, żeby mięso ponownie wchłonęło soki i pozostało soczyste. Pokrój pieczeń w plastry i podawaj na ciepło z ziemniakami i surówką, lub na zimno jako dodatek do kanapek.
Jeśli szukasz mięsa na pieczeń, które zawsze wychodzi smaczne, wybierz łopatkę. Pieczeń z łopatki wybacza niedopatrzenia, bo ten kawałek ma w sobie sporo tłuszczu i tkanki łącznej. W piekarniku tłuszcz powoli się topi, a tkanka łączna mięknie. Mięso nie wysycha, tylko staje się delikatne i soczyste. Dlatego łopatka sprawdza się lepiej niż chudy schab, czy szynka. Nie musisz stać przy piekarniku i pilnować dania. Ten przepis jest prosty i niewymagający, ale efektowny.
Schab jest chudy i delikatny, więc łatwo go przesuszyć. Karkówka to z kolei kawałek mocno przerośnięty tłuszczem, soczysty, ale tłusty. Łopatka ma wystarczająco dużo tłuszczu, żeby pieczeń była miękka, a jednocześnie da się ją ładnie pokroić w równe plastry.
W sklepie albo u rzeźnika poproś o łopatkę wieprzową bez kości, w jednym kawałku. Kawałek o wadze około półtora kilograma będzie najlepszy na pieczeń. Wystarczy go na obiad dla kilku osób i jeszcze zostanie na kanapki. Zwróć uwagę na kolor. Mięso powinno być różowe, jędrne, bez śluzu i obcego zapachu.
Marynata w tym przepisie jest prosta, a mimo to robi dużo dobrego. Sól wnika w głąb mięsa i doprawia je od środka, nie tylko na powierzchni. Dlatego pieczeń ma dużo smaku. Olej jest tu nośnikiem smaku. Łącząc z nim przyprawy mamy pewność, że mocniej wnikną w mięso.
Majeranek to klasyczny polski dodatek do wieprzowiny. Jego ziołowy smak pasuje do pieczonych mięs. Słodka papryka dodaje koloru i łagodnej słodyczy, a szczypta ostrej podkręca smak. Czosnek, którym szpikujemy mięsa pachnie podczas pieczenia i oddaje smak przy krojeniu. Im dłużej mięso leży w marynacie, tym smaczniejsze będzie. Dlatego przygotuj je dzień wcześniej. Noc w lodówce potrafi zdziałać więcej niż najlepszy sos.
Pieczyste od zawsze kojarzy się z uroczystym obiadem. Spory, efektowny kawałek mięsa, podawany na stół w całości z dobranymi dodatkami ma w sobie coś odświętnego. Często pojawia się w niedzielę, na rodzinnych spotkaniach, a także przy okazji świąt Bożego Narodzenia i innych uroczystości. Nie wymaga kunsztu, tylko cierpliwości. Taka pieczeń ma jeszcze jedną zaletę. Dobrze znosi odgrzewanie i równie dobrze smakuje na zimno.
Najlepszy sos do tej pieczeni powstaje sam. Podczas pieczenia z mięsa wypływają soki. Mieszają się z wodą lub bulionem i z resztkami marynaty. Powstaje płyn pełen aromatu, a jego smak jest głęboki i mięsny.
Taki sos własny z pieczeni jest lekki i lekko oleisty. Możesz go podać do pieczeni bez modyfikacji i polać nim plastry mięsa. Jeśli wolisz gęstszy sos, odparuj go chwilę w rondelku lub zagęść zasmażką. Świetnie pasuje do ziemniaków i kaszy. Chętnie wchłaniają go też kluski.
Najbezpieczniejszy wybór to ziemniaki puree, gotowane z koperkiem albo pieczone. Dobrze sprawdzi się też kasza gryczana lub jęczmienna, bo świetnie wchłania sos. Do tego dorzuć surówkę z kiszonej kapusty, która da chrupkość i odrobinę kwasu.
Dobrze wypadają też buraczki, ćwikła albo ogórki kiszone. Kwaśne dodatki ładnie równoważą tłustawe, aromatyczne mięso. Jeśli chcesz lżejszego obiadu, postaw na gotowane warzywa i sałatę.
Z pieczonej łopatki da się zrobić domową wędlinę, i to bez wysiłku. Wystarczy odczekać, aż mięso całkiem ostygnie, i pokroić je w cienkie plastry. Po nocy w lodówce mięso jest zwarte i dobrze się kroi. Smak przypraw jest wtedy bardziej wyrazisty niż na ciepło.
Domowa wędlina ma tę przewagę nad sklepową, że wiesz, co w niej jest. Mięso, sól, kilka przypraw, nic więcej. Plastry pieczeni ułożysz na świeżym pieczywie z masłem, ogórkiem kiszonym albo musztardą. Sprawdzą się też jako dodatek do zimnej płyty, na przyjęcie albo do pudełka na lunch do pracy.
Upieczone mięso zostaw do całkowitego ostygnięcia, a potem schowaj do lodówki w szczelnym pojemniku. Najlepiej trzymać je razem z sosem. Dzięki temu nie wysycha i pozostaje soczyste. W lodówce wytrzyma kilka dni, najlepiej zjeść je w ciągu trzech, czterech dni.